Traf chciał, że całkiem ,,przypadkowo,, pojawił mi się pod ręką artykuł, który dokładnie opisuje mechanizm ,,akceptacji,, złych wspomnień.
https://zwierciadlo.pl/psychologia/560450,1,przebaczenie-zmienia-mozg-naukowcy-odkryli-co-dzieje-sie-z-bolesnymi-wspomnieniami.read
,,Wybaczyć nie znaczy zapomnieć
Często słyszy się, że najlepiej po prostu wybaczyć i zapomnieć. Najnowsze badania sugerują jednak, że to właśnie druga część tego zdania nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością.
Umysł, który zachowywałby każdą krzywdę w jej pierwotnej postaci, miałby trudność z ponownym pokochaniem, współpracą czy zaufaniem innym” – pisze.
Jednocześnie dodaje, że równie niebezpieczne byłoby całkowite wymazywanie bolesnych doświadczeń. To właśnie dzięki nim uczymy się ostrożności i rozpoznawania sytuacji, które mogą nas skrzywdzić.
Dlatego przebaczenie wydaje się idealnym rozwiązaniem. Nie odbiera wspomnieniom znaczenia, ale sprawia, że przestają kierować naszym życiem. Jak podsumowuje ekspert, „przebaczenie pozwala zachować pamięć, jednocześnie łagodząc emocje, które jej towarzyszą. Dzięki temu przeszłość pozostaje ważna, ale nie przejmuje kontroli nad teraźniejszością”.