04 września 2026

Nie mogę komentować u siebie, sprawdzę jak u innych.

Wysłałam zapytanie do google o komentarze na blogu...

Być może to sprawka  ustawień Blogspota i jakiś zawirowań?

Tak więc odpowiem tutaj na poprzednie komentarze:

Jotka :

 Łagodzenie emocji przychodzi z czasem, ale czy można wybaczyć każdą krzywdę?

Nie chodzi o zemstę, odgrywanie się itp. jak niektórzy sugerują, ale nie da sie normalnie utrzymywać kontaktów z kimś, kto nas bardzo skrzywdził, zawiódł, oczernił.
Do mnie bardzo przemówiło porównanie tego typu: rozbij dzban, sklej na nowo i powiedz przepraszam, ale to nadal pogruchotane naczynie...

***

Upływ czasu to nie to samo co wybaczenie. To przychodzi z wnętrza, gdy usilnie prosimy poprzez mantrę, modlitwę czy wizualizację o to. Proces zachodzi w nas i czujemy, że ,,to coś,, odchodzi,,. Ulga- jeszcze jeden ciężar mniej.

Niestety to proces , który wymaga czasu i powtarzania, aż puści nas ,,od środka,,. Na ile ograniczymy kontakt z kimś zależy od nas i okoliczności . 


Drugi komentarz - Monika: 
Oczywiście, że wybaczanie jest dobre i psychologia to potwierdza. Tylko co Ty przez wybaczenie rozumiesz? Bo tutaj nie chodzi o walenie głową w to samo miejsce, powrót do tego, co było. Odpuszczenie przynosi ulgę i ... zobojętnienie. Oznacza, że człowiek nie będzie się mścił. Ale powrotu do tej samej rzeki nie ma nigdy, wszystko jest lekcją, którą albo odrabiamy, albo nie.

***

 W zasadzie .....powyżej wyjaśniłam, czym jest dla mnie wybaczenie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz