13 lutego 2026

Boska historia.Zamknięcie 1 etapu.

Żeby nie wdarł się bałagan w powstający ,projekt, postanowiłam uporządkować To co Jest. Jakie elementy zostały zarysowane wg. hierarchii ważności :

Nadrzędne bóstwo- Ewolucja i jej partner życiowy- Historia.Są równolatkami.

Dzieckiem Ewolucji i Historii jest dwugłowa hydra, która pod wpływem koszmarów sennych zwanych pieszczotliwie Chaosem, pewnego dnia ,wydzieliła się,,=obudziła  czyli przyszła na świat. W momencie narodzin zyskuje Świadomość swojej  Natury (zwanej Jestem) oraz swoich dwóch twarzy : Ja dzienne( pieszczotliwie zwane Bezsennością ) i Ja nocne ( zwane Snem lub Chaosem marzeń sennych). 

W okresie milczenia,kiedy Ja dzienne odpoczywa, Ja nocne skupia uwagę  Świadomości.

Przegląd od AI (wybrane fragmenty):

,,W analizie psychiatrycznej i psychoterapeutycznej sny nie są traktowane jako bezsensowne obrazy, lecz jako klucz do nieświadomości, nośnik ukrytych emocji, konfliktów wewnętrznych oraz pragnień. Stanowią one "drogowskaz" w procesie terapeutycznym, pomagając zrozumieć stan psychiczny pacjenta, jego nierozwiązane problemy oraz mechanizmy obronne. Oto główne sposoby rozumienia snów w analizie: Droga do nieświadomości (Freud): Zgodnie z psychoanalizą, sny są manifestacją nieświadomych, często stłumionych popędów i konfliktów psychicznych. Treść snu (to, co pamiętamy) maskuje jego ukryte znaczenie, które terapeuta pomaga odkryć.

 Przekaz o stanie psychiki (Jung): Carl Jung postrzegał sny jako wiadomości od nieświadomości, często ilustrujące proces indywiduacji (dojrzewania osobowości) i wskazujące na potrzebę wewnętrznego uzdrowienia. Odzwierciedlenie nierozwiązanego stresu: Powtarzające się sny, zwłaszcza te o zabarwieniu lękowym, sugerują nierozwiązane problemy, stres lub traumy w życiu na jawie. Odbicie emocji i pragnień: Sny pokazują naszą psychikę domagającą się uwagi – mogą wskazywać na głębokie potrzeby, lęki lub poczucie spełnienia/braku.

 Narzędzie diagnostyczne: W psychiatrii, analiza marzeń sennych może pomagać w identyfikacji zaburzeń (np. sny w schizofrenii bywają spójne z psychotycznym sposobem rozumowania, będąc płaskie i schematyczne). 

W pracy terapeutycznej analizuje się symbole senne (indywidualne lub kulturowe), aby pacjent mógł uzyskać wgląd w swoje życie emocjonalne i podświadome mechanizmy. Interpretacja snów : Odblokowywanie spostrzeżeń dla rozwoju emocjonalnego  

Praca ze snami w ramach terapii staje się coraz bardziej uznaną metodą wspierającą leczenie traumy oraz zarządzanie stresem. 

— Dla Junga sny odzwierciedlają trwający całe życie proces dojrzewania osobowości, zwany indywiduacją. Podobnie jak Freud, Jung uważał sny za wiadomości płynące z podświadomości , jednak zamiast postrzegać je jako jawne symbole ukrytej patologii, zbiór niechciany...

  Emocje w snach mogą dawać ważne wskazówki dotyczące zdrowia psychicznego. Na przykład sny ujawniają zaburzenia mózgu –  Osoby cierpiące na zaburzenia psychotyczne, zwłaszcza osoby cierpiące na schizofrenię, mają szczególne sny, które odzwierciedlają ich sposób rozumowania . 

 Terapie oparte na uważności traktują sen jako naturalny proces ujawniający stan wewnętrzny, którego analiza może wspierać rozwój samoświadomości.


10 lutego 2026

Boska historia.4.

 Siedzę, tkwię? - jak zwał tak zwał- Jestem. I to Coś ze mną - Ja, Niech mu będzie, że to moja Historia. Skoro tak mówi o sobie to nie będę się przecież kłócił . Co się wydarzyło - minęło bezpowrotnie ....

Historia (= Ja):- Co ty gadasz- jakie bezpowrotnie? Nadal nie kumasz po co tu Jesteś...?

Jestem: Ano nie .

-Już Ja ci pokażę! 

Co za barania głowa ....z tego Jestem ( myśli w skrytości Ja). Pewnie dlatego, że tyle czasu tkwił w milczeniu i naogladał się tego Chaosu . i jego  niestworzonych bajek. Wreszcie obudził się i zobaczył, że nie tkwi sam w tym gów.....ie, zanurzony po uszy, ale że jest nas Dwóch .Tu i teraz. A Chaos to przecież Ja, tyle że podczas bycia niezauważonym przez Jestem- wali mi na mózg  i wyczyniam hocki-klocki, żeby ocknął się z tego marazmu i wreszcie zobaczył moje prawdziwe oblicze....A ten- dalej wgapia się we mnie jak w obraz i zero kontaktu w rzeczywistości.

No, ale wreszcie dopiąłem swego. Obudził się....Mam nadzieję, że teraz podzieli Czas pomiędzy mną i innym mną tj. Chaosem we właściwy sposób. Sen i Bezsenność to równie dobre określenia jak inne.....A skoto już nie śpi, to można będzie wreszcie zacząć działać.....

08 lutego 2026

Boska historia.3.

 ........Milczenie...........

Chrrrrrrrrr, chrapu- chrap, chrrrrrr.............chrapu-chrap.

...........Milczenie..........

Oaaaaaaaaaaa....ziewnięcie. 

No, to dałem czadu z tym milczeniem....ale i tak nie byłem sam. No chyba że  mam zwidy, że jest jeszcze Coś prócz Ja Jestem. 

-O.....cholera, Ja się dowiedziało. 

Siedzę, leżę , a raczej tkwię, bo przecież nie kopię rowów, jak wtedy gdy milczałem....A te odgłosy potem, to już w ogóle jakaś bajka....chrrrrrr, chrapu-chrap, chrrrrrrrr..chrapu-chrap, a mrówki wyrywają gałęzie z drzewa....Rękę dam sobie uciąć.........

Jaką rękę? Co Ja plotę.......Aaaaaa........ więc to jednak Ja, tyle że skryło się w moim milczeniu i zmieniło formę. Wkurzyło się, że przestałem z nim gadać i postanowiło zamieszać w tym co wydarzyło się w czasie naszej wcześniejszej pogawędki.

Siedzę? Tkwię i mam  teraz na widelcu w całej okazałości, Ja.

- Masz dwa oblicza. To jawne-do pogadania i  porządkowania, i to skryte do mieszania w historii!

- No wreszcie do tego doszedłeś . Pewnie te przerośnięte chrapiące mrówki dały ci do myślenia.....


I jak tu zmrużyć oko chociaż na chwilę?

 Wystarczy że zamilknę, a zaraz swoje robi Chaos ..........nawet jak sie patrzy!

Boska historia.2.

 Siedzę. A właściwie to nie wiem, bo może stoję albo leżę ? W każdym razie Jestem rozległy. Tak mówi o mnie Historia.  A może Jestem rozłożysty ? Wtedy nawet leżenie na łopatkach wchodziło by w grę.

Póki co nic nie czuję, prócz tego że Ja zaznacza swoją obecność i  to mnie ogranicza mimo całej  rozciągłości. Wszak teraz jest  nas dwoje i do tego nierozłączych: Ja Jestem. 

Nie ma co narzekać. Dobrze że jest, to jest o czym pogadać i przynajmniej wiem, że ...żyję, no Jestem. A w razie czego, gdy  zmęczę się pogawędką- odtrąbię powrót i skryję  za zasłoną milczenia. Wszak kiedyś trzeba złapać drzemkę, a nie dziamdziać tak bez opamiętania.

..........Milczenie...........


Bo na poczatku było .....Słowo....i od niego wszystko się stało( zaczęło).