20 listopada 2025

Refleksja nad rrozczlonkowanym Kurcze blade!....

 Innym tematem, który cisnął mi sie na usta jest dylemat: czy czlowiek jest całością ( Kurą ) tj.0 = 1 do momentu gdy nie pojawia sie dylemat: co wybrać? 

Czy możliwość wyboru nie jest tym co czlowieka dzieli na cząstki i czyni z niego potluczona osobowość? 

Ile mozliwosci wyboru- takie rozczlonkowanie, a w zwiazku z tym- mamy do czynienia z oslabieniem, czyli z jednostką słabą i ulegająca wpływom. Brak stalych wlasnych wartosci/priorytetów ktore sprawiają, że czlowiek jest widoczny dla innych, bo jest w stanie dokonac selekcji pomiedzy naplywajacymi bodźcami ze srodowiska, powoduje frustrację.  Ta zaś   prowadzi do chęci zaznaczenia swojej obecnosci w jakikolwiek sposob, nawet w ten uznawany spolecznie za negatywny.

Ile bodźców- takie rozproszenie, a stad to juz maly krok do braku skupienia i koncentracji . Jednostkowy czlowiek znika ze świata,  a jedynym sladem jego obecnosci w życiu innych/spoleczenstwa jest ....problem, ktory stwarza. 

Ps. Inne ,,dwie strony medalu,,...




Refleksja nad gamą ( tęczą ) stosunków międzyludzkich.

 Tak sie znowu zaczelam zastanawiać,  na temat (nie)udanych relacji międzyludzkich.  Zwlaszcza w kontekście wspolczesnego określenia ,, good/bad vibes,, ( dobre/złe wibracje) w odniesieniu do klimatu jakiejś relacji.

I tak sobie pomyslalam, że w relacjach:

-rodzic-dziecko

-rodzenstwa

-kolezenskich

-pomiedzy  ludźmi bliskimi i dalszymi itd...można mowic o wzajemnej sympatii i antypatii.

Jako jednostki i indywidualnosci- mamy swoja osobista wibrację,  ktora sprawia ze z pewnymi osobami czujemy sie lepiej, z innymi- niepewnie, a jeszcze innych- unikamy jak ognia.

Co ma wplyw na naszą aktualną wibrację? Wymyslilam sobie, że: 

- a.wartosci, ktorymi kierujemy sie w życiu 

- b. nasze indywidualne poczucie wartosci 

- c. cechy charakteru 

- d. umysł ( wiedza/doswiadczenie/inteligencja emocjonalna)

Jest zatem calkiem prawdopodobne iz osoby, ktore sa na tej samej dlugosci fali-potrafia i chcą ze soba rozmawiać, podczas gdy trudniej jest dogadac sie osobie ,,wibrujacej na zielono,, z ta z oddaloną o lata swietlne na skali barw, np. z czerwienią . Blizej zielonemu jest do niebieskiego...

Porzucajac wibracje osobiste-i indywidualną barwę (dźwięk )oraz uszczegolawiajac- można by było stwierdzic, że: 

1. różnice w wyznawanych wartościach oraz w poczuciu wlasnej wartosci- sa przyczyną braku komunikacji w jakiejs relacji. Nie ma punktow stycznych, natomiast tworzy sie zaleznosc, typu: dominacja-uleglosc.

2. roznice charakterologiczne- sa do przeskoczenia, gdy ludzie umieja ze soba rozmawiac, bo nie ma relacji opartej na podleglosci /zależności 

3. różnice na poziomie umysłu-też są do przeskoczenia, bo ludzie zwykle uzupelniaja sie/wspieraja w dzialaniach/życiu- bez wiekszych problemów,  gdy sa na tej samej fali (lub bliskiej,sasiedniej wibracji) bo odbieraja rzeczywistosc w zblizony sposób 

Tak skonstruowany czlowiek ma swoj instynkt przetrwania i zachowania gatunku, który wydziela charakterystyczny zapach, zwany feromonem. Jest calkiem prawdopodobne, że ze wzgledu na cielesno-chemiczne , materialne pochodzenie instynktu - wprowadza on ciezsze nuty w mentalną strefę wibracji (a,b,c,d) . By nie rzec, wprost, że nam miesza w Psyche ( tj. na poziomie mentalno-uczuciowym) , a wtedy mamy do czynienia ze znanym powiedzenim, ze ktos mysli ,,dolna częścią ciala,, i nie sa to nogi czy stopy. Mimo, ze te tez często potrafia ,,dać nam po nosie,,.

Gdy  feromony przejmuja nad nami kontrole i zdominuja nasze (a,b,c,d) - rodza sie nie dzieci, ale problemy. A w slad za problemami natury osobistej-podazaja jak cien- konflikty miedzyludzkie. Wszak ciagle współżycie z problemami sprzyja narodzinom potrzeby odreagowania stresu, a nie narodzinom potomstwa.

Tęcza na niebie, tak jak przypisane danej dlugosci fali ( kolor) -dźwięki- sa symbolicznym przekazem  o tym jak funkcjonuje Życie . Jest Ono albo symfonią dźwiękow brzmiacych miło dla ucha albo kakofonia przypadkowych nut domagajacych sie uwagi.

Ps. Oprócz zyciowego doświadczenia- oglądając program ,,Ślub od pierwszego wejrzenia,, oraz ,, Hotel Paradise,, oraz inne obserwacje z natury....takie wnioski mi sie nasunęly....A wszystko to powyzej, nie żeby pisac sobie a muzom, ale żeby skonfrontowac ze spostrzezeniami/przemyśleniami innych.


03 listopada 2025

Curriculum wita -.Kurcze Blade! curriculum vitae.

 I pomyslec, że na kartce sprzed  2 tygodni -miałam wynotowana tematykę : o mitologicznym pochodzeniu bóstw wszelakich, w zaleznosci od praprzyczyny oraz o symbolice matki z dzieckiem na rękach - przedstawianej w różny sposob na przestrzeni wieków, a tu Kroniki Mikolaja Miki odhaczyły na blogu legendarny już projekt CPK.

Tymczasem powstał,,wyraz artystyczny,, dzisiejszego tematu:

1.


Opis zdjecia:

0.  A wszystko zaczyna sie od Zera....czyli początku,  albo symbolicznego Jaja.

0 : N = 2 

Zero dzieli sie przez N dając  dwa. Oznacza to, że nastepuje polaryzacja na dwa końce tego samego kija, zwanego wczesniej Zerem( Jajem) : + i - / żeński-męski/ ciemnosc-jasnosc/ itd. skrajne bieguny tzw. przeciwienstwa . N oznacza Niezliczoną liczbe podziałów Zera, coby nastapila polaryzacja Życia na dwa bieguny + i -.

 N jest liczbą skończoną- jak jej potomstwo, zwane bostwem bliźniaczym: Skrajność i Przeciwieństwo. 

1. Wskutek czekoladek podnoszacych poziom endorfin ,  tutaj na zdjeciu-amoretta, nastepuje połączenie skrajnych przeciwienstw tj.1+1 wskutek czego otrzymujemy mieszankę wybuchową emocjonalnie.  Skrajność  i Przeciwieństwo-tworzą  wlasne granice, a to co pomiedzy nimi zachodzi wraz z uplywem czasu, zwanym randkowaniem( Jestesmy na Ty) / tańcem/ przepływem (czego wyrazem symbolicznym jest Tao), tworzy liczne odcienie emocji/barw/ dźwięków . Na swiat przychodzą kolejne bóstwa, np. Rozgardiasz/Mieszanka/Chaos i inne.

Okazuje sie, ze wraz z rozwojem 1+1 daje N co oznacza iz N - nie jest nieskończonością,  ale oznacza Nieznaną liczbę potomstwa, ktore pojawia sie na swiecie . A wszystkie bostwa mają za Ojca i Matkę - Skrajność i Przeciwieństwo. Tak powstaly tez rozmaite rasy i gatunki wskutek polaczenia 1+1 , np. Sława Niesławy.


A wszystko to działo sie w swiecie ON LINE...kiedy nas jeszcze nie było.


Opis zdj.2 (poniżej )
Wraz z pojawieniem sie  na Ziemi człowieka z jego indywidualnym materialem genetycznym, oraz z przyslowiowym mlekiem matki- wysysamy pamięć przeszlych wydarzen z czasów mitologicznych bóstw bliźniaczych Skrajności i Przeciwienstwa, czyli naszych Prapraprapra oraz reszty popapranych N-tych pociotkow i wujkow. Tworzymy wlasne małe światy,  w których nie dość, ze trzeba posprzątać po Prapraprara ( zdj.1) co przychodzi czesto w boleściach- patrz zdj.2 - ale i jakoś Żyć,  tworzac swoj wlasny ogród....Życia tzw. Raj na Ziemi.
2.

Patrząc z ziemskiej perspektywy na obecny wirtualny świat ON LINE- smiem twierdzic, ze jest to namiastka mitologicznego Makroswiata przeniesiona do naszej skali mikro. Oczywiscie swiata, ktory powstał tuz po procesie podzialu=polaryzacji Zera - czyli Jaja na 2 czesci.

Kwintesencją wpisu jest odpowiedź na pytanie:,,co bylo pierwsze - jajo czy kura?,,

Wedlug moich obliczen wychodzi, ze KURA jest JAJEM/ZEREM, które uleglo polaryzacji/podzialowi wskutek wewnetrznego konfliktu ze soba. Odwiecznego. I tak ciagnie sie za nami przez tysiąclecia ten podział,  i znajduje odbicie w rzeczywistosci na roznych plaszczyznach....w tym polityczno-gospodarczej panstw/narodow/kontynentow....i życia spoleczno-domowego.

Tylko nielicznym uda się zostac Kurą tj.Zerem /Jajem przed polaryzacja czyli wrócić do stanu wewnetrznej Jedności. Bo sedno tkwi w rownaniu:

                                               O=1

29 października 2025

Curriculum wita-eeee .... problematyczne ,,dwie strony medalu,,.

 Na razie gromadzę materialy zeby planowany wpis o cudach wyssanych symblicznie z mlekiem matki mial swoja artystyczną oprawę/ wersję. W ramach rozgrzewki proponuje ,,wyraz artystyczny,, czegos co dla niektórych jest codziennością. 

1.




2.







 


27 października 2025

Curriculum wita-eeee.....wysiłkowe ,,dwie strony medalu,,

 I chociaż na usta cisną sie słowa domagajace sie ciagu dalszego curriculum vitae, z takim samym naciskiem prze Potrzeba wyrazu ,, artystycznego ,, w formie plastycznej. Uległam chwilowo tej drugiej, coby zrobic sobie przerwę od slowotoku plynacego z klawiatury niewypowiedzianych słów o symbolice np.,,Matki z dzieciatkiem ,,. 

 Tym razem znowu pobawiłam sie w naćkane,  ale inaczej niż w pierwszej pracy z tego cyklu.  Dzisiejszy temat siega czasow monarchii i konczy na wspolczesnej edukacji zdrowotnej.

1.

Uszczegółowienie:





2.





24 października 2025

Curriculum wita-eeeee....curriculum vitae.

 Nie ma sie co oszukiwać,  jakby nie patrzeć ,  od pewnego momentu ,zaczal sie dla mnie okres zwany schylkiem zycia. I chociaz filozoficznie rzecz ujmujac, poczatkiem schylkowosci sa narodziny, bo potem to juz z górki i prosto w ,,dół,, ,to subiektywnie --tak odbieram okres w jakim jestem. Co bedzie potem- sie okaże, i na wszelki wypadek nie omieszkam powrócić do poruszanego kiedys tematu , związanego ze swoim przyjściem na świat. 

Postanowilam spojrzec na czlowieka przez pryzmat takich okolicznosci przyrody:

1. praprzyczyna mojego jestestwa to np

Grupa A 

-. miłość=  uczuciowy związek rodzicow ( jednego lub obojga partnerow)

- pożądanie seksualne =zachowania instynktowe ( jw)

- mieszanka praprzyczyn

Grupa B:

- celowosc i planowanie

- przypadek

2.okres prenatalny ( pierwszy etap odbierania bodźców ze środowiska )

3.okres po narodzinach ( oddzialywanie otoczenia i warunkow zewnetrznych)

Jeżeli mam jakieś problemy - to źródło tkwi wedlug mnie - tam. I o ile przetrawienie okresu naszego jestestwa po narodzinach jest dostepne dla terapeutow psychiatryczno-psychologicznego pochodzenia- przy naszej aktywnej pomocy, to okres prenatalny i praprzyczyna naszego przyjścia na swiat- leży poza ich mozliwosciami. To praca duchowa, którą musimy wykonac samodzielnie, w przypadku zawirowań życiowych,  ktore utrudniaja nam funkcjonowanie w zyciu.

Podsumowujac- co dostajemy od Życia, tj.naszych rodzicow:

-praprzyczyne naszego pojawienia sie na swiecie

-material genetyczny

-stworzone przez rodzicow/opiekunow warunki zycia, a potem- wraz z naszym rozwojem- otoczenie w jakim sie obracamy i warunki jakie sobie sami stwarzamy w kazdym momencie

Te skladniki maja wplyw na to jak funkcjonujemy/ odnadujemy sie w rzeczywistosci. Pomijajac praprzyczyne i material genetyczny- na reszte mamy pewien wplyw osobisty.

,,Pewien wplyw,, oznacza, ze reszta zależy od innych. Takze nie ma sie co spinać niepotrzebnie i prężyć muskuly, bo to prowadzi do zbednych napięć i stresow,  tylko dokonać selekcji mysli pod wzgledem:

A. zależności: 

- to co moge zmienic w swoim zyciu i jest zależne tylko ode mnie

- to co moge zmienić w swoim zyciu  i  jest zależne od innych ( zgodne z życiem )

B. czasowości: 

- to czego nie moge zmienić teraz

- to czego nie moge zmienic trwale

W ten oto sposób- porzadkuje sobie w głowie mysli- na starość,  ukladajac zdobytą w sposob doswiadczalny ( z obserwacji życia ) wiedzę, bo szczerze mowiac/pisząc-pamięć mi szwankuje gdy chodzi o wiedzę książkową. Co tez mi dużo mowi o mnie. Szkoda,że wiem to dopiero po latach szkolnych meczarni bycia możliwie najlepszą - przy niewielkich chęciach wlasnych do osiagania szczytów ambicji rodzicielskich. 

A teraz, proszę bardzo- jaka refleksja- po licznych kopach w dooope.....od zycia, z braku refleksji w odpowienim czasie:

 Przemyślenia,  jak to przemyslenia.Zupelnie jak.......czlowiek:

- potrzebuja czasu 

- wlasciwego otoczenia ( i warunkow rozwoju)

- materialu genetycznego 

- praprzyczyny czyli powodu pojawienia sie na świecie czyli blogu.


18 października 2025

Curriculum wita-eeee kosmetycznie.

 Zainspirowana ,,Pożeraczem czasu,, u Jotki, sklecilam i swoja wariacje w tym temacie. Oczywiście...podwójnie.  Pierwsza- ogólna, a druga - bardziej szczegółowa. 

Obie zwiazane są z tzw. higiena zycia osobistego....W jakim stopniu czlowiek dba o siebie- warto sie zastanowić. 

1.



Legenda:

1.rytualy dnia codziennego

2.pielegnacja ciala i ducha

3.esencje, czyli wyciagane wnioski

4. maski, czyli ,,na wyjściowo i domowo,,


2. uszczegolowienie 


Wymienie skladniki, bo cos kiepsko widać, chociaz w telefonie jest czytelnie: 
-pielegnacja
-kuracja ciala i umyslu
-oczyszczenie moze byc i w formie rachunku sumienia/rozmowy z przyjacielem lub soba samym
-makijaz
-styl odzywiania
-demakijaz
-peeling czyli refleksja nad soba i dzielenie wlosa na czworo,bicie sie w piersi i płacz nad rozlanym mlekiem
-tonizacja czyli uspokajanie/wyciszanie sie
-podklad, czyli przygotowanie pod to wszystko-wymiennie z pampersami- w razie potrzeby


Ps. Śmiało poddam sie ocenie walorow estetycznych w razie czego... ;-)