01 lutego 2026

Alfabetycznie ale czy jednorazowo?

 A miałam dać sobie chwilowo spokój , a tu jak na złość pojawiła się myśl.

Bronić się przed nią nie będę.

Co ma być wypowiedziane-zostanie wypowiedziane.

Drążyć tematu nie będę zbytnio, bo by mnie ranek zastał nad rozgrzebanym życiorysem,

Ech życie, nadszedł czas na prawdę, która w oczy kole.

Figle i gierki słowne odstawiam na bok.

Gra skończona.

Hipotetycznie zakładam, że znajdą się przeciwnicy i zwolennicy oraz niezainteresowani.

I co zrobisz? I nic nie zrobisz, babciu-skoro tak jest ze wszystkim.

Jeżeli już mnie ,,oświeciło,, jak wielu innych - niech wybrzmi że

,,Każdy w kazdym momencie dostaje od życia to co sam bezposrednio stworzył,,

Lepsze lub gorsze  relacje z otoczeniem.

Łatwe lub trudne chwile w życiu.

Myśli przesiąknięte optymizmem/pesymizmem.

No i oczywiście sposób w jaki wyraża własne emocje.

O tym jak oceniamy rzeczywistość i w jakim kierunku biegną nasze wyobrażenia - też trzeba wspomnieć.

Pamięć lubi nas zawodzić, gdy chodzi o zobaczenie siebie jako twórcy własnych doświadczeń.

Ryzykowne i nieprzemyśane decyzje mają swoje konsekwencje, z którymi jest czasem trudno się pogodzić.

Studzenie własnych zapędów nie zawsze jest wskazane, zwłaszcza gdy chodzi o wyobraźnię.

Tak myślę.

Ufam , że wszystko może się zdarzyć i szczęślwie zakończyć, dając nadzieję na lepsze jutro.

Vetowanie powyższych zdań jest dopuszczalne.

Wszak to Myśli, które w wielu ludziach mogą znaleźć odbicie.

Z wyrazami szacunku kończę zdania tego alfabetycznego opowiadania.

Żegnam się z tą formą na jakiś czas , bo zabawa była przednia.

30 stycznia 2026

Podwójne dno cudu ego-kółeczka.

 Teraz  dobrze by było dorzucić parę dodatkowych informacji dotyczących poniżej przedstwionego analitycznego ego-kółeczka .

 Jakie ekstra informacje mozna wyciągnąć z tej zabawy i co zobaczyć w sobie:

1. Jakie było nasze podejście do poszukiwania symboliki figur i kolorów:

a, z chęcią/ z ciekawością

b. z niechęcią

c. z musu, żeby cokolwiek liznąć w temacie

d. w ogóle mnie to nie interesuje

 Co dana odpowiedź nam o nas mówi? 

a, nie mam ochoty, bo nie lubię analizować

b. nie mam takiej potrzeby, bo znam siebie na wylot

c. nie mam czasu na duperele/ zabawy/ itp.itd.

I co ta wybrana odpowiedź o nas nam mówi?

a. czy mamy potrzebę by w to wchodzić

b. czy nie mamy takiej potrzeby

Jeżeli a/ b to co by mi odpowiadało innego/podobnego?


3. Jeżeli podjęliśmy temat zabawy  w ego-kóleczko- jakie informacje do nas napłyną:

- ilość pytań, które sobie postawiliśmy w związku z obserwowaną zagospodarowaną przez nas przestrzenią ego-kóleczek, świadczy o, np :

a. stopniu dociekliwości

 b. stopniu zainteresowania sobą i tym co w nas siedzi w środku od innej strony niż konwencjonalne środki wyrazu

c.stopniu zainteresowania daną tematyką ( kolory/ symbolika/figury/psyche/dusza itp.ego, człowiek)

d. zdolnościach/niezdolnosciach  do wyszukiwania wzajemnych zależności

e. potrzebie poznania i sprawdzenia siebie i metody na ile oddaje stan rzeczywisty naszego podejścia do życia - skłonności badawcze

f. stopniu znudzenia i znalezieniu nowego kolejnego bodźca, który na nas zadziałał ,,konstruktywnie,,

Pewnie jeszcze parę ,niewidzialnych,, rzeczy ta zabawa jak i inna- jest w stanie powiedzieć o nas....

I teraz warto popatrzeć na siebie i od tej strony:

- w jakim stopniu korzystamy z dostępnych nam źródeł/informacji i co nam to mówi o nas lub innych:

a. ograniczamy się do wybranych źródeł 

b. szukamy informacji wszędzie gdzie można

c. w ogóle- nie podejmujemy samodzielnego działania w tej sprawie

d. czekamy, liczac na ,,,cud,,

27 stycznia 2026

Zabawa w analityczne kóleczko z własnym ego -ja.

 Idąc za ciosem zabawy w kółeczko/ kółeczku.. dla wytrwałych proponuję wyklejankę.

Materiały i przygotowanie:

1.kartka papieru z bloku rysunkowego/ szary papier- sporych rozmiarów złożona na pół

2. obrysować talerzyk mniejszych rozmiarów -dwa razy obok siebie

3. podpisać okręgi( kółeczka)

po lewej- ego ja i jego pryzmat- ja zewnętrzne

po prawej - ja wewnętrzne - intuicja

4. klej w sztyfcie

Następnie:

5. pociąć papier kolorowy- mnie trafił się z zawartością 10 kolorów, w tym srebrny i złoty, fiolet i brąz)

na trójkąty, kóleczka i kwadraty ( tak pi razy drzwi) - ja pocięłam całość



6. Napisać legendę tj. co będziemy wyklejać w naszym ego- zewnętrznym i intuicyjnym kółeczku, przyporzadkowując cyfry, żeby uzgodnić ze sobą samym/mą kolejność dla poszczególnych elementów naszej ego-wyklejanki:

np. może być inna niż poniżej- opisać w podobny sposób:

np. 1.- ja

2. wiedza

3. przestrzeń materialna

4. emocje

5. doświadczenia życiowe

6. wartości i kryteria ocen

7.myśli i oceny

8. ciało fizyczne i jego biologia

9.nabyte wzorce i schematy 

7. Potem świadomie wybrać figurę w określonym kolorze, który według nas oddaje - charakter danego elementu naszego ego, czyli z jakim kolorem i figurą nam się kojarzy, np. nasze życiowe doświadczenie.
Nakleić obok albo poniżej z przyporzadkowaniem do danej cyfry. Jak na zdjęciu powyżej. Najpierw robimy to po lewej stronie.

Po prawej stronie - robimy to samo, ale losując kolorowe figury na ślepo, ktoś by powiedział na chybił-trafił, najlepiej lewą ręką - jak na metafizyczne doznanie przystało- bez zaglądania do pudełka, słoika czy kapelusza w którym umieszczona jest kolorowa mieszanka. 

8. Przykleić wybrane losowo kolory przy odpowiednich cyfrach.

9. Umiejscowić w dowolny sposób -jak nam w duszy gra-grupę figur po lewej w lewym kółeczku, a to co po prawej - w prawym.

Przykładowo, wyglada to tak:
Inny przykład:
Jak interpretować całość?
Dla ułatwienia można sobie napisać cyfry na wybranych figurach umiejscowionych w obu okręgach.
Interpretacja - wymaga sięgnięcia do znaczenia kolorów i  symboliki zastosowanych figur. 
Po lewej stronie- jakie pytania można sobie postawić:
Gdzie usadowiliśmy nasze ja? co jest mu najbliższe? co nachodzi i wykracza poza ramy, co jest obok siebie, co w oddaleniu i jaki to ma wpływ na nasze relacje ze światem zewnętrznym. Skupienie czy rozproszenie? Co się zazębia lub nie itd.

Kolory i figury -podkreślają cechy , które przejawia się w związku z danym elementem naszego ego i sytuacjami.

To co po prawej:

Oddaje stan wewnętrznej wibracji. Jak nas widzi nasz Wewnętrzny Oserwator. Znaczenie figur i kolorów wychodzi wtedy gdy porównujemy z tym co wyszło nam po lewej stronie. Co jest - jaki element naszego ego jest w zgodzie tj. w tym samym kolorze w obu kołach, 

Różnice pokazują w jakim stopniu nasz pryzmat i to co przejawiamy na zewnatrz  jest inne od naszego intuicyjnego obrazu siebie (bez ingerencji umysłu) gdy poddajemy się ,,sile wyższej,, tj. Losowi, Przypadkowi czy jak kto zwał. Nasz wizerunek kolorystyczny jest inny.

Być może stąd popłynie wskazówka z czego czerpać własną moc? Na tym etapie życia: doświadczenia, schematów i wzorców czy być dla siebie przewodnikiem ( gdy ja jest ja tj. w tym samym kolorze i figurze-po obu stronach)

A gdyby toś chciał zobaczyć swoją falę tj. na jakiej jest Hz to naklejenie na tekturę kółka i zakręcenie nim- cosik wskaże ( wersja uproszczona i zminimalizowana):

Miłej zabawy i analizy siebie. Można wierzyć albo nie....

26 stycznia 2026

O dmuchaniu i pysznościach ego-balona.

 Czuję parcie. I nie jest to związane z dolnym odcinkiem przewodu pokarmowego, ale to parcie ego-tematów domagających się ,,przyjścia na świat,,, A więc...układ rozrodczy i to co się z nim wiąże. Dzisiejsza notka będzie więc o ....dmuchaniu. 

Nadmucham własne ego i zobaczę co z tego wyniknie. Co może być początkiem?

Stwierdzenia typu: masz rację, jesteś wspaniała, itp. oraz temu niepodobne  czy jakieś  formy zachowań  np. poklepywanie po plecach, nagradzanie oklaskami itd. czyli ogólnie oceny otoczenia wyrażone w jakiś sposób, a odnoszące się tylko do jakiegoś momentu w naszym życiu/ wyrażonego przez nas zdania (zbudowanego np. w oparciu o posiadaną wiedzę, doświadczenie) czy naszego zachowania w określonej sytuacji. 

Problem tkwi w tym, że niedojrzały /nieuświadomiony osobnik - ma skłoność do rozciagania tej radosnej chwili triumfu i wyróżnienia się spośród tłumu - na pozostałe dziedziny życia/inne  sytuacje i inne otoczenie zapominając, że ...nic nie trwa wiecznie i do tego nie jest z nieskończenie elastycznej gumy, takiej żeby rozciągnąć sukces w czasie (tj.na resztę żywota ) i do tego we wszystkich kierunkach/ dziedzinach życia.

Trzymanie się kurczowe pochwał i pozytywnych w naszym indywidualnym odbiorze ocen, związanych nawet z wieloma dziedzinami życia, w których odnosi się sukcesy, nie jest niczym złym- bo tak buduje się pewność siebie i własne poczucie wartości- z jednej strony, a z drugiej strony- jako  przeciwieństwo tego waloru - możemy dmuchać własne ego. 

Kiedy robimy siebie w balona ?. 

Wtedy gdy zamykamy się na np. racje innych i stroszymy piórka , pod hasłem : bo ja wiem/ myślę/ zrobię to na pewno lepiej . W tym momencie.  Kto myśli mówi/ robi inaczej staje się wtedy wrogiem. Wyimaginowanym lub namacalnym ( w rozumieniu ego-balona). A co sie wtedy robi z wrogami ego-balona? Podejmuje się walkę. Niestety jest to walka z własnym cieniem( uzasadnienie poniżej).

Otoczenie zewnętrzne ma tylko pewien wpływ na nas. Jest to sytuacja/ używane słownictwo/ inne formy wyrazu -- a reszta zależy od nas samych. Wszak czasem zdrowo dowartościowujemy się sami, zauważając sukcesy, których nie widzą inni, bo dotyczą przekraczania własnych ograniczeń i słabości czy osiągania wyznaczonych sobie subiektywnych celów, którym otoczenie sprzyja lub niekoniecznie lub jest w ogóle niezorientowane w temacie. Gdy napotyka się przeszkody - zwykle czujemy złość lub  ekstremalne emocje sięgające zenitu ( tzw. ciemna strona mocy) -wtedy gdy mamy nadmuchany ego-balon. Bez niego jest nam łatwiej przejść do akceptacji sytuacji taką jaka ona jest.

W jakim stopniu nadmuchane , czasem do nieprzytomności ego, przejmuje kontrolę nad naszym życiem, łatwo zauważyć.....Ale nie nam.  Widzi to zdrowe, ,,puste,,( nienadmuchane w tym momencie) otoczenie.  Nam nadmuchany balon -przesłania rzeczywistość i dlatego zamiast budowania zdrowej pewności siebie- przy braku uważności- dalej robimy  siebie w balona.

W ślad za nadmuchanym ego podąża jak nieodłaczny cień - pycha. I  wychodzi z cienia z zegarkiem w ręku, w określonych sytuacjach. Czasem nawet nas wyprzedza i nadaje kierunek.......To taki nasz o-błędny GPS. Człowiek wędruje wtedy ku manowcom samotności na własnym ,,pysznym,, szczycie .

A skoro już mowa o pysznościach.....to z powodu bycia zbyt ciężkostrawnym dla otoczenia- w takiej formie tj. nadmuchanego ego-balona,, naturalną metodą jest przebicie swojego balona samemu, albo robi się to z pomocą innych-tzw. metodą konwencjonalną. Coby wreszcie zobaczyć Życie  takim jakim ono jest i odnaleźć siebie w Nim.

Podjęcie leczenia jest możliwe zwykle wtedy gdy cierpienie tak da nam popalić, z jakiegoś niesprecyzowanego ( dla nas )powodu, a tutaj ukrytego w zdaniu:,, nie umiem cieszyć się z drobiazgów codzienności,, 

 Jest to i nie jest zgodne z prawdą.

Jest- gdy przestajemy mieć/czuć potrzebę czegokolwiek/kogokolwiek.

Nie jest zgodne z prawdą-  gdy nabywamy coś lub zaspokajamy dalej swoją chęć posiadania czegoś/kogoś. Tyle, że nie czujemy z tego powodu zadowolenia lub większej radości, chociaż tak nam się zdawało. Bo co może  przebić ( być lepszym) od nas samych- skoro siebie stawiamy na pysznym szczycie? 

I kółko się zamyka.

W jaki sposób i gdzie szuka pomocy nadmuchane ego, żeby od siebie uciec- to już ...inna bajka. 

Ps. I tu powyżej mam już zaczątek następnej notki. Prawie czarny humor:

,, Nadszedł czas na zabawę w kółeczku ..z własnym ego i jego wewnętrznym obserwatorem. Jak na dzieci przystało.

A jak dorośli się bawią? - w kółko i krzyżyk.