02 kwietnia 2025

Jak minął dzień?

Te słowa....przyjemnie kojarzą się z utworkiem o wpadającej w ucho lekkiej muzie, ale... po wczorajszych światecznych  życzeniach postanowiłam odpowiedzieć sobie na tytułowe pytanie. Zaczęło sie od chodzącego lekkiego bólu w lewej kończynie górnej. Nie zawędrował w inne miejsce, ale dawał znać o sobie podczas pieskiej wyprawy za potrzebą. Podczas chodzenia. Nie obyło się też bez obsikania smyczy, co zdarza mi się bardzo rzadko. Przypomniałam sobie jeszcze o bólu pod lewą łopatką, ale go rozgoniłam pod prysznicem. Dokuczył co nieco, ale odszedł. Po bezbolesnych zakupach , część wolnego czasu pochłonęły poszukiwania gołębia, który wylazł poza osiatkowany klomb i szukał najwyraźniej uciech, bo znalazłam go na placu zabaw dla dzieci. Pożarł zieleniny i piachu, to mu się zachciało.......Poszukiwania staruszka zakończyłam sukcesem, ku jego zadowoleniu również, bo nocki spędzamy w pokoju razem i brakowało by mi  odgłosu dreptania na podeście, przed zaśnięciem.

Wczorajsze prace nad następnymi dziełami twórczości recyklingowej szły jak po grudzie. Zwłaszcza z jednym ,,tematem,, nie mogłam się uporać...Z czasem.

Dzieło dwukrotnie robiłam od nowa i pewnie jeszcze niejeden raz odniosę się do niego. Lepiej wyjść nie chciało i efekt drugiej przewyższył znacznie koncepcję pierwszej - w skali braku artyzmu. Jak na wczorajszy dzień przystało, a pracę zamieszczoną dzisiaj. 

Okazuje się, że teoria o względności czasu ma swoje uzasadnienie jak na teorię potwierdzoną praktyką- przystało. Podtytuł dzieła,, Naćkane,,

Po pierepałkach z Czasem, już bezproblemowo wyszła praca ,,do pary,,


Ps.Jeżeli ma ktoś jakieś przemyślenia i zarzuty, to proszę kierować je do dnia wczorajszego...

01 kwietnia 2025

Tryptyk ,, Nas-troje,,

1 kwietnia

,, Z okazji święta dnia dzisiejszego, życzę Nam wszystkim

wszystkiego Najgorszego,,




Ps. Zastosowano wycinki z żartów z Angory z 2024 r.

30 marca 2025

Sz(t)uka wyrazu czyli jak ukryć niedociągnięcia Natury.

 Koniec miesiąca sie zbliża, więc można zaszaleć. Udałam się w sobotę na poszukiwanie materiałów, dzięki którym będę realizować się niezbyt artystycznie. Postanowiłam przyjąć formę nastrojowego pamiętnika. Posługując się w dużej mierze gotowcami...Wydałam 36 zł. Resztę sobie poszukam w ulotkach lub gazetach .

Pierwsze dzieło , z użyciem j.angielskiego ( takie naklejki)wygląda tak:
Druga praca jest nieco bardziej rozbudowana w treść:

Ps.Śmiało można nie komentować, bo i tak przy wpisach będę zamieszczać o-błędne arcydzieła . 

28 marca 2025

Od miłości platonicznej do energii zwrotnej wc- szczotki .

 Miłość to nic osobistego.

Nienawiść i owszem jest całkiem osobista i na prywatne potrzeby. Próbując wykrzesać z siebie nienawistną energię na spuszczenie w kibelku źródła prywatnego niepokoju, czyli szkicu kremlowskiego monarchy, znalazłam wczoraj czas na złapanie osobistego oddechu. 

Nie potrzebowałam wiele, bo tylko tyle co zjadłam i strawiłam-od pamiętnego obrzydliwego amoku, a jelita wkrótce dały znać o sobie. Zasiadłam więc na tronie, a potem powtórzyłam proces spłukiwania tego co winno odpłynąć, ale już bez szkicu miłościwego władcy zza wschodu. Niestety musiałam skorzystać również z narzędzia pracy, zwanego szczotką do Wc. Bielutki egzemplarz okazał się mieć rączkę zakończoną przykrótkim gwintem, więc stało się to co na zdjęciu zrobiłam w zastępstwie z zapasową ( nieużywaną) szarą . To tzw. efekt na sucho. Nastąpiło oddzielenie od-do. Część sztucznie owłosiona popłynęła w głąb muszli i usadowiła się poza wzrokiem. ,,No to ładnie,,- pomyślałam. Tak się odwróciła moja własna nienawistna, putinowska energia....


Cóż mi zatem pozostało? Pierwsza myśl- dalej chyba nie przejdzie? Druga myśl-jestem chyba udupiona...Trzecia myśl-muszę poszukać rękawiczki i sięgnąć w odmęty. Po chwili strachu i mieszania - udało mi się wyciągnąć najeżony łeb i nakręcić go na resztę uchwytu. Szczotka odmięka w muszli na stojąco , ale jej losy są policzone. Po dezynfekcji . Czas na zmianę warty. Wszak może się jeszcze zdarzyć, że mimo tak namacalnej odpowiedzi Wszechświata na moje pokojowe modły, trzeba będzie jeszcze niejednemu władcy powiedzieć ...,,spływaj,,.

27 marca 2025

Bajeczny spływ geopolitycznego szamba.

 Chciałam skończyć z tym całym obrzydliwstwem i przejść do miłosnych wyznań platonicznych, ale sie nie da, bo historia zatoczyła koło. Ale nie jest to ta historia, która posługuje się linią upływającego czasu, tzw. liniowa, ale opowiastkowa. Jakie elementy połączyły mi się w myślową całość notki, poniżej:

1. negocjacje USA- Rosja w sprawie Ukrainy

2. konflikt izraelsko- palestyński 

3. wizja trampowska stworzenia Riwiery Bliskiego Wschodu w strefie Gazy i przesiedlenie dotychczasowych jej mieszkańców

4. zakusy na Grenlandię

5. kwestia kanału panamskiego i sprawowania nad nim kontroli ( ukrócenie wpływów chińskich) 

Dawno, dawno temu, tam gdzie nie sięgają uszy i oczy obcych wszędobylskich satelit i aparatów nasłuchowo-monitorujących, spotkało się trzech panów. Rozwinęli wirtualny świat i stwierdzili, że są w stanie dogadać się ze sobą co do wizji przyszłego świata. I tak:

1. zabranie niektórych terenów Ukrainie - ma na celu stworzenie miejsca dla przesiedleń ze strefy Gazy i zapewnienie taniej siły roboczej. Wszak z rodowitymi mieszkańcami nie ma już kłopotu, bo albo  zginęli albo migrowali na bezpieczne pozycje w inne rejony ...nie tylko Ukrainy

2. kontrola usaków nad elektrownią zaporoską będzie pretekstem do sprawowania kontroli nad  nowo zasiedlonym terenem 

3. zajęcie Grenlandii otworzy drogę do przyszłościowego otoczenia kanadyjczyków , w deklarowanym oficjalnie celu - powiększenia usa o kolejny podległy stan.

A co jest  celem docelowym niewszystkich świętych? Tego nikt nie wie, prócz wspomnianych powyżej rozmówców. Ale wiadomym jest z ostatnich przecieków z amerykańskiego posiedzenia, że europejczycy nie uchodzą za ludność pracowitą i żyjącą w symbiozie...Ale..... dopóki istnieje Nato- jego członkowie( w tym Stany) kontrolują wojskowy potencjał Europy i jego rozwój- w takim samym stopniu jak Unia ma wiedzę o stanie gospodarczym krajów ją tworzących.

Wszystko bowiem ma dwie strony medalu....i zależy tylko do jakich celów jest wykorzystane.

Czy święta trójca złotoustych jest w stanie powstrzymać Chiny przed ekspansją gospodarczą w Europie/ na świecie- tego nie wie nikt, bo do głosu dochodzą też inni....ze swoim różnorodnym potencjałem . 

Bajeczka geopolityczna - jedna z wielu jaką można stworzyć, ale.... czas pokaże, kto siedzi komu za skórą: Dobro czy Zło i dla kogo.

Ps. Skoro już wydobyłam sie na powierzchnię z szamba, to po rytualnej kąpieli, będzie można zająć się miłostkami.