26 marca 2026

E 4. Zamknięcie BTW. O rajskich zaświatach i diabłach wcielonych.

  Zacznę, jak czasem zaczynałam...zmotywowana komentarzem Jotki, pod poprzednim wpisem, postanowiłam przyjrzeć się naszym ,,przewinom,, , które utrudniają przejście przez ucho igielne i dyskwalifikują nas do wędrówki w oczekiwane przez nas zaświaty.

A o tych rajskich zaświatach wiadomo sporo z przekazów szeptanych pomiędzy zaufanymi znajomymi, a ich odbicie można znaleźć czasem w literaturze, filmach..

Kto chce niechaj wierzy, a kto chce- niechaj nie wierzy. 

Jest całkiem spora grupa osób, która doświadczyła kontaktu ze zmarłymi bliskimi, poprzez sen. W trakcie rozmowy docierają do żyjących informacje o aktualnym miejscu pobytu osoby zmarłej lub innego rodzaju przekazy. Dla mnie osobiście nie jest to niczym dziwnym...

Częstym motywem, który pojawia się w historiach- są znaki, jakie zostawiają nam zmarli, które odbieramy namacalnie lub kojarzymy z osobą zmarłą. Jest to najprawdopodobniej związane z pewnymi zasobami energii, które umożliwiają ,zaznaczenie duchowej obecności do pewnego momentu. Niestety tylko do czasu wyczerpania zgromadzonej energii.

Nie wszyscy trafiają do Raju, który jest miejscem zgodnym z naszą wewnętrzną/ duchową wibracją , bo stają temu na przeszkodzie nasze tzw. ziemskie przywiązania. To nasze ,przewiny,,. 

Ciężka zmysłowa materia, która jest przez wielu uważana za rzeczywistość-wiąże nas z naszym światem Iluzji, który trwa dopóki trwają nasze zmysły, bo przez nie właśnie odbieramy to co wokół jako Życie rz.eczywiste. To przywiązanie do Iluzji uniemożliwia nam potem dostanie się do tego poziomu, w którym powiniśmy się znaleźć. Dlatego mozna trafić na informacje o bogatym, któremu trudno przejść przez ,wąską bramę,,. co symbolizuje osobę o wielu przywiązaniach ziemskich do Iluzji.

Te energetyczne ,,związki,, przywiązań do Iluzji- tworzą po śmierci kogoś własny wizerunek, czyli przyjmują określone kształty, które nazywamy umownie siłami nieczystymi/złem i w ezoteryce umiejscawia się je w strefie astralnej, która związana jest z naszymi emocjami..Istoty te żywią się energią związaną z tzw. niskimi pobudkami, złością/ nienawiścią i popełnionymi w związku z tym - czynami. Dlatego to czym człowiek kieruje się w życiu- jest tak ważne. Miłością czy  wręcz przeciwnie...Nieraz te ciemno-szare formy są dostrzegane przez niektore osoby /dzieci lub można je uchwycić w określonych miejscach czy znaleźć na zdjęciach. Są tam gdzie są sprzyjające okoliczności, tj.sytuacje sprzyjające do przejawienia przez nas negatywnych emocji....

Wszelkiego rodzaju modlitwy/ rytuały oczyszczające,   nie tylko religijne, które kierują je w stronę ,światła,, służą wyzwoleniu z ,ziemskich przywiązań tj. z Iluzji , której oddawali bałwochwalczą cześć poprzez swoje działania/ zachowania. 

Miłość jest Prawdą.

Jak wyglądają nasze intencje wobec innych- taki potem mamy Raj. 

Można się zgadzać, albo i nie...wierzyć albo i nie....

Ale gdy słyszy się o patozachowaniach, to trudno nie kojarzyć tego z brakiem Miłości/ Światła. Być może to zagubione dusze, albo diabły wcielone, bo o takich nie zawsze mówi się z przymróżeniem oka.

Zatem..módlmy się, a każdy na swój sposób...

6 komentarzy:

  1. Kontakty ze zmarłymi w snach są jednostronne, bo to zmarli o czymś tam komunikują, podobno.
    Moja babcia miewała takie sny.
    Nie wiem czy ktoś to badał, ale ciekawe dlaczego nie wszyscy tego doświadczamy? albo nie każdy zmarły cos tam chce przekazać, albo nie potrafimy tego przekazu odebrać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W snach zawsze jesteśmy odbiorcą informacji, a czasem nawet prowadzi się rozmowę ze zmarłym, jakby żył.
      Często pojawienie się kogoś kto odszedł- jest milczącą odpowiedzią na nasze plany i zamierzenia lub sygnałem o nadchodzących problemach.
      Dlaczego niektórzy tego nie doświadczają? Może nie potrzebują tego doświadczenia. Kilka powodów by się znalazło...

      Usuń
  2. Podoba mi się, że łączysz filozoficzne rozważania o przywiązaniach i energetycznych konsekwencjach naszych działań z subtelną duchowością – nie narzucasz żadnej prawdy, tylko pokazujesz perspektywę, która może skłonić do zastanowienia się nad własnym życiem. Szczególnie ciekawa jest ta myśl, że nasze intencje wobec innych kształtują „nasz Raj” – w prosty, a jednocześnie głęboki sposób łączy duchowość z codziennym działaniem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spotkałam się z opisami różnych,,zaświatów,, ....Można tylko sobie spróbować wyobrazić jak wygladałaby rzeczywistość Tu iTeraz gdybyśmy porozumiewali się telepatycznie i byli pozbawieni ego-osobowości, bo nie było by czynników które ją kształtują...
      Natomiast sedno tkwi w zrozumieniu, że Iluzja życia znika wraz ze śmiercią ciała, a potem zaczyna się właściwe Życie, właśnie takie, bezcielesne i bezosobowe i do niego trzeba dorosnąć....I po to jesteśmy Tu i Teraz, żeby zrozumieć co nas czeka. Bezosobowa Jedność.
      Tak myślę i tak czuję.
      Miłość to taki stan, w którym człowiek zapomina o sobie. Jest wskazówką dla ludzi , z czym wiąże się Raj.

      Usuń
  3. Nie widzę nic dziwnego w śnieniu o zmarłych. Dziwi mnie łączenie tego jednoznacznie z istnieniem innych światów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak napisałam...to mój punkt widzenia, na danym etapie poznania...Niektóre rzeczy są bardziej w kwestii czucia niż niż w ,mędrca szkiełku i oku,,...Wydaje mi się, że zasadne jest postawienie sobie pytania: ,,co czuję w związku z tym co czytam,? czy rezonuje to ze mną czy nie.., i w jakim stopniu/w którym momencie,,
      Każdy ma własną drogę do odkrywania ,swoich światów,,

      Usuń