Rozmowa z Moniką pod poprzednim wpisem stanowi dobry początek do notki, która chyba czekała na swoją kolej. Potrzebowałam widocznie tego połączenia. I tak:
Wraz z wiekiem- nasz organizm i nękające go dolegliwości rozmaitego pochodzenia, najlepiej obrazuje - takie zdjęcie jak poniżej; (https://kielkowski-szkolka.pl/produkt/piwonia-drzewiasta-japonska-ciemnorozowa-szczepiona-paeonia-suffruticosa-2056
Co mają ze sobą wspólnego te dwa zdjęcia? Płatki piwonii symbolizują różnorodne doświadczenia życiowe, a ich ilość jest uzależniona od napływających bodźców, które mają wpływ na ,,wytrzymałość materiału,,. Środek -to oczywiście rdzeń Ja Jestem.
Także co by nie mówić, to w trakcie Życia z jednopłatowca przekształamy się w koniczynę, potem być może w kwiat wiśni czy rumianek aby wreszcie zostać piwonią lub tysiącpłatkowym lotosem. Nawiązując do wschodnich ,,kwiatostanów,,.
Nie zmienia to faktu, że zebrane płatki tworzące nasz bogaty życiowy wizerunek nie odwrócą uwagi od naszego sprężynującego zywota, który skokowo zbiża się do przysłowiowego końca. Poniżej przedstwiam zdjęcie, na ktorym dwa róznorodne ,,Życia,, osiagają swój teoretyczny Koniec;
Co jest ważne? Oczywiście strzałki, które pokazują kierunek i zwrot :
1.- od środka / rdzenia Ja Jestem na zewnątrz w stronę okręgu
2. - do środka , od symbolicznej granicy życia =okregu ku rdzeniowi Ja Jestem
A teraz wyobraźmy sobie, że to co dzieje się w skali Tu i Teraz naszego żywota dotyczy skali mikro tj. cząstki elementarnej, a także Wszechświata, którego końca nie widać i wyglada to tak:
I jeżeli ktoś by się pytał skąd taki a nie inny obrazek, to powiązałam to z informacja zawartą we wczesniejszym wpisie ( z Wikipedii) :,, ,,Układ kwantowy drgający harmonicznie przyjmuje tylko wyróżnione wartości energii, czym różni się od układu klasycznego (makroskopowego) – ten ostatni może drgać, mając dowolną wartość energii
...........Najmniejsza energia drgań nie jest zerowa, gdyż
Jest to tzw. energia drgań zerowych, która nie jest znana fizyce klasycznej.
Istnienie tej energii oznacza, że układ kwantowy nigdy nie może być w absolutnym spoczynku.
A skoro tak, to nie ma lekko- Życie Wieczne jest potwierdzone naukowo.
Do tego trafiłam kiedyś na informację, że Wszechświat się rozszerza, co nasunęło mi skojarzenie iż Wszystko osiąga swoje maksimum i wraca z powrotem - by osiągnąć swoje maksimum po drugiej stronie :-) to przy rdzennej strunie Ja Jestem. Przypomina to oddychanie:
-wdech i wydech.
Czyli patrząc od strony środka- mamy wdech , a potem z brzegowego punktu Maksimum- na wydechu żeglujemy ku środkowi Wszechświata/ człowieka/układu.
Cdn.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz