W ramach kolejnego przerywnika, mającego na celu wdrozenie się do kolejnej notki- zamieszczam link dla zainteresowanych depresją......i jej przyczynami...https://www.national-geographic.pl/nauka/naukowcy-zidentyfikowali-komorki-mozgowe-odpowiedzialne-za-depresje-odkrycie-daje-szanse-na-nowe-terapie/
I chociaż miałam już wczesniej jasno wyklarowane, co chcę napisać w temacie notki z 13.kwietnia 2026 r ,,Paley nigdy nie sformułował precyzyjnych standardów wykrywania projektu w naturze,, to okoliczności nie sprzyjały realizacji mojego planu.
A że nauczyłam sie w międzyczasie klękania na kolana wobec siły wyższej, to notka nieco sie odwlekła. Aż do dzisiaj.
Co warto zauwazyć, to to, że Paley i Darwin skupili się na sprawach ziemskich, co nieco upraszcza i zawęża zakres tematu, ale że nasz słoneczny mikrokosmos nalezy do większej całości, wiec co na ,dole,, to na ,,górze,, i na odwrót , mozna każdą koncepcję rozciagnąć na To co Jest Nieskończone.
Mamy więc świętą trójcę : Inteligencja- Ja- Jestem.
- Inteligencja jest twórcą ewolucji, do której odwołuje sie Darwin . A że Ona działa, to można przekonać się na własnej skórze.. i podczas obserwacji długotrwałej np. natury czy zmian tzw. cywilizacyjnych na Ziemi czy w Kosmosie
- Ja - czyli Ego jest Twórcą Historii jako takiej
-Jestem jest świadkiem siebie , czyli obecnoscią wszystkiego i niczego ( tego co niepoznane/ niewidzialne/ nierozpoznane dotychczas przez nasz indywidualny mikroumysł)
Paley nie mógł stworzyć standardów wykrywania Inteligentnego Projektu w Naturze, z tego względu, że nasz umysł posługuje się swoimi standardami oceny rzeczywistości, bazującymi na ograniczonych możliwościach poznawczych konkretnego człowieka . A jezeli do tego dojdzie ,,przypadkowość,, którą umysł sklasyfikuje jako metoda prób i błędów Naturalnych - jako coś przeciwstawnego do działania zamierzonego , celowego, ukierunkowanego/ sprawdzonego doświadczalnie - to wtedy pojawia się problem.
Jaki problem? Ano taki, że metoda prób i błedów czy to ludzkich czy np. Natury na Ziemi (a w Kosmosie -Twórcy Inteligentnego Projektu) nie stoi w opozycji, a jest zawsze pierwszym etapem tworzenia, a celowe i zamierzone działanie jest jego nastepnym elementem. Potem obserwuje się skutki owego działania. Skutki wywołują zmiany w otoczeniu, a te zmuszają do ponownego zastosowania metody prób i błedów. Itd. I kółko się zamyka.
I to jest ów poszukiwany standard : Przypadkowość- przechodzi ( ewoluuje) w celowość ( zamierzone działanie przystosowawcze) - to ewoluuje=wywołuje skutki - np.zmiany w jakimś srodowisku, a te są przyczynkiem do poszukiwania kolejnych np.rozwiązań( w przypadku działań człowieka i Natury) A wszystko to dzieje się w ramach inteligentnych mozliwości. Ziemskich lub Kosmicznych.
Zatem podsumowując: Darwin skupił się tylko na pewnym elemencie Życia, tym namacalnym, a Paley i jemu podobni - wchodzili w Nienamacalne.
W jaki sposób Niewidzialne i Nienamacalne staje się czymś Namacalnym i Poznanym świadczy np. powyższy artykuł o depresji.
Ps. Kto jest winien teorii ewolucji Darwina?
-Inteligencja Ja Jestem!
Teraz jestem pewna, że nie skończyłabym studiów filozoficznych, bo to dla mnie za mądre...
OdpowiedzUsuńPredyspozycje i zdolności zawsze jakies mamy. Chodzi może tylko i aż o ich odkrycie. Czy do wszystkiego? Może to problem ewolucji gatunkowej?
UsuńW kazdym razie mimo wszystkich teorii tu wysnutych, śmiem twierdzić, że ze mną wszystko w porządku :-)
O depresji to ja zdążyłam przez ponad 20 lat dowiedzieć się wszystkiego i jeszcze więcej. Nie życzę nikomu takiej wiedzy.
OdpowiedzUsuńJest wiedza i wiedza...A to co z nią robimy indywidualnie lub jako gatunek- to inna sprawa.Wszak ciemna strona mocy działa...
UsuńPrzepraszam, że wtrącę się z czymś zupełnie nie na temat, ale wydaje mi się to korelować z rozważaniami na temat ewolucji ==> https://burgundowykangur.wordpress.com/2026/05/01/poprzednicy/
OdpowiedzUsuń