24 maja 2026

O odwiecznej przemianie Dobra w Zło, czyli upadku świata.

 Jak połączyć zmianę umeblowania z komentarzem Jotki pod przedpoprzednim wpisem oraz zamieszczonym poniżej cytatem, można się będzie za chwilę przekonać. Cyt:

Ale kiedy świat .............. Tylko czy cechą cnót nie jest to, że zawsze są w stanie upadku? Upadek, można powiedzieć, to stan naturalny świata”. /cytat z „Ostatniego  rozdania”/( cyt. dzięki https://stokrotkastories.blogspot.com/2026/05/drzewa-kwiaty-i-cytaty.html?m=1 ) 

Nie omieszkam nadmienić, iż już kiedys delikatnie nadmieniałam, że gdy przyjmie się iż wszelkie zmiany które człowiek we własnym mniemaniu robi ,na lepsze,, sprawiaja iż to co było wczesniej, automatycznie, w naturalny sposób staje się ,gorsze, I chociaż czasem żałuje się powzietej decyzji i powrót do starego jest możliwy, to wówczas to następne , mimo swojej wczesniejszej ,straconej pozycji,, znowu staje się ,, lepszym,, . Bo tak zdecydowaliśmy, w którymś momencie.

Tak jest z rozwojem cywilizacji, zmianą umeblowania, itp. nowinkami życiowo- technologicznymi. Coś co zostaje w ,tyle,, staje się czymś gorszym.

Zatem wniosek nasuwa się jeden: napędem cywilizacji i rozwoju człowieka , czyli źródłem dobra jest..........to co w danym momencie uważa się za.... złe/ gorsze/nieodpowiadajace naszym indywidualnym potrzebom.

Tak więc wychodzi na to, że Zło jest ....ukrytym Dobrem.Wszak skłania nas do poczynienia niezbędnych zmian , w celu zaspokojenia naszych potrzeb.

Tak więc Babcia zepchnęła wcześniejsze meble kuchenne z piedestału  i uzyteczności osobistej i postawiła na tzw. nieznane dobro,, Nieznane, bo wirtualne, a nie wymacane, zobaczone, opukane. Na szczęscie nie zawiodłam się  Kuchnia wyszła tak:



Oczywiście dziury po szafkach wiszacych trzeba było zamaskować, by dotrwać do następnego malowania w warunach estetycznie intensywnych. Gdzie leżakuje pies? Tutaj:
Dodatkowy koszt poniosła babcia na blat kryjący pralkę i docięcie na wymiar pod zlewozmywak plus listwy boczne. Na szczęscie własna ,,złota rączka,, dała sobie radę z hydrauliką pod zlewem więc obyło się bez dodatkowych kosztów.

 I nie pytajcie gdzie gotuję, bo z tej czynności korzystam sporadycznie, więc nabyte urzadzenia odpoczywają w szafce i są wyciagane gdy  głód ciepłego posiłku woła o pomstę do nieba.

Jeżeli ktoś jeszcze ma watpliwość kto kieruje rozwojem cywilizacyjnym i ewolucyjnym- to ma to teraz jak na dłoni: Dobro, które spadło z piedestałui stało się wtedy Gorszym. Tak jak wspomniane w powyższym cytacie cnoty. 

Świat ciągle jest w stanie upadku , który jest skutkiem zachodzących zmian. Podobno ,na lepsze,, . I tak w koło Macieju. :-)




14 komentarzy:

  1. No właśnie… człowiek całe życie coś poprawia, ulepsza, burzy i buduje od nowa, a potem się dziwi, że świat nie daje mu spokoju. Zło i dobro potrafią zmieniać maski szybciej niż modne trendy czy kuchenne aranżacje, a świat rzeczywiście zdaje się tkwić w nieustannym stanie „kontrolowanego upadku”.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdy jeszcze odpowiemy sobie na pytanie kto zmienia maski -to będziemy bliżej Prawdy...Same maski nie mogą istnieć. Potrzebny jest ich Projektant.

      Usuń
  2. Ja bym powiedziała, że w kontekście tego, co piszesz zło jest byłym dobrem, które upadło i zastąpiono je innym.
    Ładnie, minimalistycznie. Faktycznie, nie ma pieca, są za to dwie lodówki, widocznie wolisz zimne potrawy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie to słupek z półkami- szer.60cm.. Meble wysokie.na 200cm, a lodówka ta sama co była wczesniej.

      Usuń
    2. No popatrz, jak to się człowiek kształtem zasugeruje...

      Usuń
  3. Podobno lepsze jest wrogiem dobrego - i to jest tak jak piszesz. To rozważanie na temat zła, które staje się dobrem kojarzy mi się nieodparcie z "Mistrzem i Małgorzatą" Bułhakowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie... ciągle dokonujemy wyborów pomiędzy . Sam wybór jest niczym, a dopiero to co idzie w ślad za nim podlega naszej subiektywnej ocenie.
      Podobno ta pozycja należy do lektur?

      Usuń
    2. Tylko na poziomie rozszerzonym.
      Lektura - nie lektura, ale zawsze moja ukochana powieść. Najukochańsza.

      Usuń
  4. Jezu drogi temat dobra i zła można ciągnać w nieskończoność!

    Dzięki temu, że istnieje zło może istnieć dobro. Czyli teoretycznie zło jest dobre, bo takie coś powoduje.

    Ja się kiedyś spotkałem z taką interpretacją, że Judasz najbardziej kochał Jezusa, bo poświęcił własną osobę, żeby stać się jego wrogiem, by tamten mógł umrzeć i zmartwychwstać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tu znowu pojawia się pytanie: Czy istnieje Przeznaczenie i w jakim stopniu jesteśmy ,, panami siebie,,. Komentarz super.

      Usuń
  5. Dopiero teraz zaskoczyłam - masz prześliczne płytki na podłodze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, remont robiłam 2 lata temu, ale zakupione były wczesniej.I ciągle mi się podobają. :-)

      Usuń
  6. Ciekawe to Twoje rozumowanie, zwłaszcza to odwracanie „zła” w coś napędzającego rozwój, ale mam wrażenie, że to trochę działa tylko w jedną stronę i nie zawsze tak gładko się broni. Bo czy każda zmiana naprawdę jest postępem, czy czasem po prostu zamieniamy jedne problemy na inne i tylko na początku nazywamy to „lepszym”? Sam łapię się na tym, że coś co kiedyś odrzuciłem, po czasie wcale nie jest gorsze, tylko… inne i bardziej dopasowane do tamtego etapu życia. Ten przykład z meblami i „nowym dobrem” bardzo do mnie trafia, bo w praktyce często właśnie tak to wygląda, że oceniamy przez pryzmat chwili. Ale ciekawi mnie jedno — czy Twoim zdaniem istnieje w ogóle coś, co nie podlega temu ciągłemu przewartościowaniu, czy wszystko jednak kręci się w tym wiecznym „lepsze–gorsze–lepsze”?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że odpowiedź na Twoje pytanie kryje się w zdaniu: ,,zachowamy pogodę umysłu/Ducha, jeżeli nie uzaleznimy się od tego co przemijające,,.

      Usuń