16 października 2025

Curriculum wita-eeee filozoficznie.

 Myślę-wiec jestem?

Sorki, Filozofio, ale na starość przyszlo mi wyrosnąć z tego przekonania.

Jestestwo istnieje bez względu na to czy Coś jest czy Cosia nie ma. Bo wtedy Jest to co Jest - nienazwane... Jestem. A gdy  odejmę slowa- to zostanie      

                        


Ps.To nie podkop- to krok do przodu. Wszak wszystko ewoluuje z... czasem.


15 października 2025

Curriculum wita-eeee wrzoda przekonań.

 Wydawać by sie moglo, że  nieco odbiegnę od wczorajszego tematu, ale...poniewaz wszystko pochodzi z jednego Źródła- więc da sie połączyć,  jest tylko kwestia znalezienia ,,ścieżki dostepu, jednego do drugiego.

Poniewaz komentarz Jotki wpisał sie idealnie - więc w nawiązaniu do niego - postanowilam jeszcze raz , z racji emerytalnego wieku, zająć sie planowaniem rodziny.....innym. Tak tytułem wstepu....

W ramach akcji napisałam teraz odezwę;,, Droga młodzieży,  zanim zdecydujecie sie na posiadanie potomstwa, wyliczcie perspektywicznie o ile moze podskoczyc do góry licznik wieku emerytalnego . Majac taka wiedze, pi x drzwi, postarajcie sie o potomstwo w tym w momencie, coby nie trzeba bylo pielegnowac dwoch pokoleń jednoczesnie: rodzicow tzw. starszych niemowląt  oraz własnych.  

Do nienarodzonych: ,,,majac na wzgledzie dobro wasze i nasze - tj.waszych przyszlych staruszkow, wyliczcie dokladnie kiedy przyjsc na swiat, cobyscie dopiero bedac na wlasnej emeryturze musieli zajmowac sie schylkowymi rodzicami, ale nie wczesniej. ,,

Po przemowieniu do rozumu mlodszemu z deka pokoleniu, mogę przejść spokojnie do ciagu dalszego, a raczej blizszego: 

Nie ma to jak wypracowany latami .....matrix wlasnych przekonań ! Uwolnienie sie od niego jest jak zdarcie skóry z czlowieka....I pomyslec, że niektorzy zamiast przestrzegać porzadkujacych życie reguł- robią wszystko by sobie i innym utrudnic oświecenie i zycie..... Pomerdało im sie, że to co ich uwiera to  świat i jego reguly, a nie własne przekonania, do ktorych tak sie przykleili, że sa jak przyslowiowy ,,wrzod na tyłku,,. Dopoki nie usuniesz chirurgicznie....bedzie bolał i siedziec/ usiąść można tylko półgębkiem...wiec o wygodzie ...zapomnij!

Powiedzenie ,,zluzuj majty,, ma tu wreszcie właściwe zastosowanie. Trzeba miec dostep do wlasnych, bolacych nas przekonań,  ktore nie pozwalaja nam na cieszenie sie życiem we wlasciwy i należny mu sposób. Czas skończyć z zachowaniami ucieczkowymi*, ktore odwlekają operacje na samym sobie....

Po dokonaniu niezbednego cięcia i usunieciu wsponianego wrzoda na tylku....wiadomo, troche boli, i do tego trzeba pilnować żeby nowy nie wyrósł....lub ten nie usuniety nie obrósł ,,w piorka,, bo wtedy nie dość,  że czeka nas ,,wycięcie,, to jeszcze i przedzabiegowe...,,skubanie,, .

W kazdym razie pielęgnacja rany pozabiegowej, jest wskazana nad wyraz, a po zabliźnieniu-mozna zacząć wreszcie żyć....Nie jak gołodupiec,  ale jak Czlowiek.

A jedyne co wtedy jest z nami zwiazane na stale, na wiecznosc to ....JA JESTEM. Biblijne JHVH.

Bez względu na formę....


* mozna poszukać w przeglądzie od AI plus wszystkie decyzje związane z autodestrukcja siebie...w tym uzależnienia od kogos/czegoś. 


14 października 2025

Curriculum wita-eeeee-boskie Wiem.

 I chociaż okoliczności nie za bardzo sprzyjają rozmyślaniom,  postanowiłam ze na początek- pobawie sie w krytyka filozoficznego stwierdzenia: ,,wiem, ze nic nie wiem,,

Najwyraźniej moja falszywa skromnosc popelnila samobojstwo albo umarla śmiercią naturalna, więc odwaznie stanelam do walki o swoje zdanie.

Z punktu widzenia Wszechświata ( Życia/ Najwyższego/ Całości ) z pewnością posiadany przeze mnie skrawek wiedzy życiowej takiej czy innej- jest rowny zeru czyli filozoficzne ,,nie wiem,, jest jedyną wiedzą o Wszechświecie i działających w nim prawach/ bezprawiu.

Ale z powodu utraty wlasnej boskosci na rzecz bycia czlowiekiem- przestaja obowiazywac mnie ,,wyższe prawdy,, na rzecz subiektywnych. Osobista prawda jest taka, ze ,,wiem, to co wiem,, i ,,wiem, ze duzo nie wiem,, tak pozostanie do konca mojego ziemskiego zywota. Ale czy ma to dla mnie osobiście jakies znaczenie? Raczej nie. Wszak do przezycia jest mi potrzebny tylko pewien wycinek wiedzy....

Ale ide dalej, znaczy rozwijam sie w trakcie pisania....

Zacznijmy curriculum wita-eeeee od poczatku: 

- wraz ze swoimi narodzinami utracilam pamięć wlasnej boskosci- tak jak wielu innych ( ale nie wszyscy)

-przebieg mojego zywota wskazuje na błądzenie w fizycznosci/materii w poszukiwaniu czegoś nieuchwytnego.Bycie przyslowiowym ,,ślepcem,, lub czlowieiem we mgle- opisuje doskonale ten okres. Chodzene po omacku bez światła w calkowitej ciemnosci- wiadomo jak sie konczy. ....Spadasz w przepasc, dostajesz kopniaki od podobnych sobie ,,ciemniakow,,, albo czasem pomocna rękę- gdy dobrze trafisz. Potem przywyka sie do chodzenia w ciemnosci, wiec i cierpienie z powodu doznanych urazow jest mniejsze, bo wyostrza sie nasz wzrok i inne zmysly. 

Z czasem -mozna dostrzec zarysy otaczajacej rzeczywistosci i tego jak funkcjonuje życie.  To poczatki wychodzenia z ciemnosci na tzw. długą prostą przed finiszem.

Niestety, nie wszystkim jest dane za swojego pierwszego życia wejsc na ostatnia prostą do wlasnej boskosci. Niektórzy musza proces narodzin powtarzac wielokrotnie, by zebrac wystarczajaca ilosc ,,razów,, , ktore uczynią z nich czlowieka wielozmyslowego, bo tylko taki jest w stanie znaleźć drogę do boskiego Domu zwanego tak po naszemu/ ludzku ,, Człowieczeństwem ,,. Bo tu trzeba dojść,,z buta,,. Wtedy wystarczy juz tylko czekać na ,,wyzioniecie ducha,, i robic swoje na miarę mozliwosci.

 W ten sposób kółko sie zamyka :

1.najpierw od boskości- do czlowieka - ,,zejscie do piekiel,,

2. potem od czlowieka do Czlowieka - ,, przechodzenie z gara z wrzatkiem do gara z zimną wodą,,- naprzemiennie az do wyjscia na brzeg i rozpoczecie ,,plażowania,,

3.a po smierci ...Czlowiek=Najwyzszy/Energia/Życie/ Bóg tj. Czlowiek jednoczy sie ze Światłem. 

Nie powiem...przemyślenia o wlasny boskim pochodzeniu  ewoluowaly wraz z zebranymi cięgami. No i trzeba bylo porzucic po drodze wiele programów wklepanych przez blizsze i dalsze otoczenie( tworzacych matrix wielopoziomowy), w tym zdobywaną z uporem maniaka wiedzę o życiu,  fałszywą skromność , pychę i zarozumiałość, itp itd, które zresztą w takim samym stopniu jak pozostałe cechy ludzkiego charakteru i osobowości- są narzedziami do zdobywania wiedzy o sobie samym czyli o boskiej cząstce,  która zstąpiła z ,,niebios,, do ,,piekieł,,.

No, a skoro juz wiem kim jestem....to moge smialo powiedzieć,, wiem, że już wiem,,

A skoro tak, to..................rozwiazanie łamigłówki jest proste.....

,,Wiem, że nic nie wiem,, bo wiedza nie jest mi juz do niczego potrzebna-bo jestem... Wiem.

cdn.


11 października 2025

Curriculum wita-eeee.

Co to chcialam napisac?....Aaaaa o wlasnym przebiegu lub programie (z ang.):

1. juz wiem

2.cierpienie jest po to, zeby nauczyc czlowieka myśleć..... jak sie od tej przypadlosci zyciowej uwolnić I nie tylko do/od tego.

3. życie jest po to, by zostać.....Czlowiekiem.

4. wszystko wymaga Czasu

5.od czasu gdy nauczylam sie myśleć samodzielnie- odżyłam

6. nie ma co żałować straconych lat, bo dzięki tym stratom o co w tym wszystkim biega- patrz p.1

Podsumowując: 

- licznika osobistego - nie da sie cofnąć, przebieg jest taki -jak w metryce urodzenia wskazano( po dokonaniu odpowienich obliczeń )

-karoseria jest tylko lekko podstarzala, ale woskowanie po myciu dobrze czlowiekowi robi

-mechanizmy wewnętrzne tj.elektryka, przetwarzanie danych -w tym żywnościowych-oraz usuwanie ,,spalin,, nadal działa 

Czego wiecej mozna chcieć? 

-wg.mnie ....potrzeba znaleźć Czlowieka w sobie, coby o to wszystko dbał. 

A moze jakieś inne propozycje ?


19 września 2025

Politycznie o....grze zespołowej.

,,Poszukuje selekcjonera reprezentacji  nowej gry zespolowej, zwanej Polska . Kandydaci powinni posiadać certyfikaty i doswiadczenie w wyszukiwaniu drugiego dna u innych, być niezalezni finansowo oraz nieprzekupni. Wykluczeni przez siebie z zycia publicznego samotnicy , bezdzietni i pozbawieni rodziny , z checia do gry zespołowej ,, Dobór naturalny na stanowiska (samo)rządowe,, - pilnie poszukiwani. Mile widziani obserwatorzy ptakow, treserzy zwierząt i behawiorysci wszelkiego autoramentu. 

Ilość miejsc ograniczona. 

Zapisy na rozmowę kwalifikacyjną : 

Podania prosze skladac  pisemnie lub telefonicznie . Życiorysy i cv - będą odrzucone.,,

Zadania: dokonanie selekcji kandydatów na stanowiska panstwowe.

17 września 2025

Przysłowiowo o ....życiu stadnym.

 Tym razem wezmę pod lupę....powiedzenie: ,,czlowiek jest zwierzęciem stadym,, , ktory to schemat myślowy ma nam uzasadnić sens bycia w jakiejś relacji: przyjacielskiej, koleżeńskiej, rodzinnej , zawodowej itp. Zwlaszcza przekonac niedowiarków( niewierzacych w udane sparowanie z osobnikiem wlasnego gatunku) , wykluczajacych sie z ,,udzielnego,, zycia towarzyskiego i rodzinnego i prowadzacych szczesliwe życie samotnicze- do zmiany wlasnych przekonań w tym temacie.


Tymczasem , w oparciu o wklepany tradycyjnie schemat powiązań miedzyludzkich, fukcjonuje całość ludzkosci, chetnie ignorujac zdolnosc do samodzielnego utrzymania sie przy życiu dorosłego osobnika, zwlaszcza w pewnych kregach intelektualnych, wyspecjalizowanych ,w szeroko pojetym, zyciu stadnym.  

 Rzeczywistosc jest jednak nieublagana i wskazuje na konieczność wprowadzenia zmian w posiadanym przez nas schemacie myślowym.  Blokuje on często nasze inne moziwosci- kierujac nasza energie- zamiast w stronę realnych , możliwych urzeczywistnien naszych zdolnosci, na manowce ,,życia stadnego,, i zwiazanych z nim ograniczen.

Tymczasem wiara, różnego rodzaju wierzenia, wskazują na wyspecjalizowane w czymś bóstwa,  bogów i boginie, ktore prowadzą z reguly życie w samotności,  delektując się realizowaniem wlasnych marzeń na planie ziemskim. Wystarczy sięgnąć do mitologii...A podatni na wierzenia ludziska składają im modly, ofiary i dziękczynienia. 

Co sprytniejsi z naszego gatunku, biorą przyklad z samej góry boskiego panteonu i idąc sladem Boga jedynego- unikają wiązania sie z kimkolwiek na stałe,  czerpiąc profity z funkcjonujacego schematu ,,życia stadnego,, Oczywiscie do czasu. Starości umyslowej i cielesnej niemożności,  kiedy to stado jest niezbedne do wymiany pampersów,  karmienia czy wymycia conieco waniajacych członków.  Wtedy życie stadne nagle nabiera sensu...

Coby rozświetlić jednak mrok podzialu na tych ze schametem i tych nieschematycznych w temacie zycia rodzinnego, dołączam zdjęcie boskiej zależności: 


Kto jest Bogiem i kiedy? Ten co ma siłę dźwigać (żółwi  krzyż )czy ten na górze, balansujacy na krawędzi wlasnej zaleznosci od modlitw i dobrej woli innych?


15 września 2025

Przysłowiowo.... o szczęściu.

 Od rana chodzi mi po glowie pewien schemat myślowy: 

,,Pieniądze szczęścia nie dają,,. Coby pozbyć sie tej mądrości ludowej postanowilam ją nieco zmodyfikować.  O ile lepiej brzmi :

,,Pieniądze szczescia nie dają- tym- którzy je posiadają,,

Nie bez powodu wersja pierwsza plątała mi sie po glowie, a że wydarzenia życiowe zaprzeczyły jej prawdziwosci, więc  koniecznym stało się przerobienie powyzszego na wlasne potrzeby. 

Tak ostatnio dostałam w kość,  oszczedzaniem na ,,nieprzewidziane wydatki,, , których sie zresztą spodziewałam, że  postanowiłam odejść od błędnego schematu myślowego. 

Teraz będę czekać na tego skutki. Pozytywne. Przecież......,,Szczęście to stan ducha, zwlaszcza wtedy gdy ma sie wystarczającą ilość pieniędzy ,,

14 września 2025

,,Jesienna opowieść,, o przed i po-życiu .

 Po zamknięciu kwestii edukacji zdrowotnej i zdrowego odżywiania(3 notki ponizej) nadszedł czas na ,,jesienną opowieść,,. 

Niebyt jest tym skąd przychodzimy. Bycie ,,wolnym elektronem,, bez glowy, charakteru, osobowosci, cielesnosci i tym co sie wiąże z byciem w ciele- jest gwarantem szczęśliwości bez świadomości. Czy raj to jest czy piekło? 

A jakie to ma znaczenie dla ,,wolnego elektrona,, w tym momencie życia wiecznego? Nie ma żadnego. 

Problemy zaczynają się w momencie gdy ....zaczyna nań ( na niego) działać siła zewnetrzna, na którą nie ma wplywu:

-sila przyciagania dwojga istot, zwana umownie miłością ( i jej rodzaje: zmyslowa( oparta o instynkty), umyslowa( intelektualna)lub emocjonalna( sercowa)

W korzystnych warunkach srodowiskowych, sprzyjajacych zblizeniu, slabsze gatunkowo ,,wolne elektrony,, niezdolne do wyzwolenia/ucieczki ze strefy przyciągania- tworzą skupiska, zwane potem morula lub blastocysta(poczatkowy etap embriogenezy), ktore dają początek nowemu życiu. 

Od momentu połączenia,,wolny elektron,, traci swoją wolność i odrebnosc na rzecz rozwijajacego sie spoleczenstwa embrionalnych komórek. Od tego czasu, rozpoczyna się zycie w niewoli.

Najpierw w łonie matki, jako cegiełka wlasnego domu-  jeden z wielu elementow tworzacego sie ciala noworodka. 

Tak wygląda wyjscie z Raju. A wody Morza Czerwonego zwanego szumnie przez czlowieka- menstruacja- musiały sie rozstąpić- na znak zaplodnienia.

Życie to nie jest bajka- to na szczęście dla ,,wolnego elektrona,,-okres przejściowy. Wyjdzie z niego wzmocniony lub osłabiony. Im bardziej bedzie osłabiony doświadczeniami życiowymi człowieka,  ktorego zbudował-tym szybciej powroci na ziemię- w takiej lub innej formie, ulegajac sile przyciągania ziemskiego. 

Patrząc z tej perspektywy- Raj jest tam, a Piekło jest tu. Ze wzgledu na utratę samodzielnosci, odrębności i mozliwosci nieograniczonych połączeń. 

Tutaj, na Ziemi,, wszystko jest ograniczone, mimo pokonywania kolejnych ograniczeń.  Jedynie w wyobraźni-wszystko jest mozliwe i nieograniczone, o ile umiemy wzniesc sie ponad wlasne umyslowe ograniczenia.

,,wolny elektron,,- nazwa umowna nieskrepowanej niczym jednostki tworzącej to co Jest( znane/nieznane, widzialne/niewidzialne).

Jak silna jest najmniejsza czastka mnie, po tych zyciowych przejściach? Mam nadzieję,  że na tyle- by juz tu wiecej nie wrócić.  

Sauna jest do zniesienia, ale tylko w celach rekreacyjno-zdrowotnych. Zycie wieczne w Piekle- wykończy każdego, nawet najgorętszego pieniacza ( umownie zwanego diabłem)wiec lepiej spuscic z tonu, zamiast spalic sie w ogniu wlasnych niekontrolowanych emocji. Wszak ciężko z nich wyjść....gdy obejmą całego człowieka, bo odbierają....rozum. A bez niego....ani rusz podczas zyciowych katastrof.

Ps. Także zanim powoła sie następnego człowieka do życia-warto zastanowic sie, czy dam sobie radę z jeszcze jednym obowiązkiem,  oprócz tych ktore wiążą się z naszym osobistym życiem i istniejącymi zależnościami. Bo liczenie na innych jest jak gra w ruletkę. Zawsze jest 50% szans na wygraną,  ale rownie dobrze ciagle można trafiać,, kulą w płot ,,(50%).