Jeżeli bym napisała, że wszystko zaczęło sie od butów, to bym skłamała. Notka u Stokrotki z zamieszczonym zdjęciem obuwia (https://stokrotkastories.blogspot.com/2024/12/poszam-kupic-sobie-zimowe-buty.html?m=1)była dodatkową kroplą która dopełniła czarę inspiracji dla tego wpisu. Źródłem bezpośrednim była moja własna halucynacja, wyłapana w rozmowie z Frau Be ( komentarze z dn.08.01) :

Dlaczego halucynacja? Bo i owszem pisząc o chałwie, sezam i wanilia- tak jak miód- są jej składnikami, natomiast część ,, Oleju mam pod dostatkiem...,, była tylko moim skojarzeniem z chałwą, związanym z tym że jest na tyle tłusta, że po konsumpcji pozostaje ....palce lizać. Równie dobrze mogę mieć czasem wątpliwości co do programu, w którym ogladałam coś co zwróciło moją uwagę, bo schodzi to na drugi plan , a treść/przekaz ma dla mnie dużo większe znaczenie. Stąd czasem pomyłki co do nazwy np. programu czy stacji telewizyjnej.
Ale wracając do...butów. Jaki jest zatem ich związek z chałwą, a raczej olejem? Oczywiście przez kolejną halucynację...
Nie żebym widziała coś czego nie mam, o nie, ale dzięki nim rozwiązałam nurtujące naukowców pytanie: skąd sie biorą halucynacje SI...Co jest ich przyczyną?
Rzuciłam sie więc na głęboką wodę od samego ranka i po porannej kawie stanęłam przed drzwiami razem z psem. Nadszedł ten wiekopomny moment sięgnięcia po buty. Tak, stały sobie spokojnie, prawy po lewej stronie, a lewy po prawej...przytulone bokiem.
Wyjaśnienie okazało się proste- suwaki są przecież po zewnetrznej stronie.
W ten to sposób dotarłam do przyczyny własnej halucynacji: zakodowany głęboko w pamięci schemat suwaka umieszczonego od wewnętrznej- skierował mnie na fałszywy trop i dał informację: prawy (but) stoi po lewej, a lewy po prawej.Tak więc przewygodne buty, które dostałam od córki dwa lata temu,idealne na spacery z psem, okazały się dla mnie źródłem naukowego sukcesu. Nobla przyznam sobie później. Osobiście.
I co z tego, że mam też takie buty dwustronnie obsuwaczone, a poprzednie jesienne o podobnym fasonie- nosiłam kilka lat wstecz- skoro to co zakodowane w dzieciństwie lub może brak koncentracji na chwili obecnej, spowodował...chwilową pomroczność zwaną halucynacją ...stronniczą.
W krótkim filmiku zamieszczonym wczoraj z wykładem dr M.Kaweckiego (https://youtu.be/s5qVFPRIBeI?si=61qiMSxFnc_Ynw4V) jest jeszcze coś, co przykuło moją uwagę, pod kątem odpowiedzi na pytanie o przyczyny halucynacji. Biorąc pod uwagę, że SI jest strefą bytowania człowieka i jest stworzona na ,,nasze podobieństwo,, :
1.,, model SI w pierwszej fazie, zwanej klonowaniem ,,uczy się , żeby nigdy nie odpowiedzieć NIE WIEM. Musi odpowiedzieć na zadany prompt( prompt można zdefiniować jako fragment tekstu, który służy SI jako polecenie- to z google nie z głowy).
2.w kolejnej fazie -stara się przewidzieć jakiej odpowiedzi oczekuje użytkownik.
Użytkownik musi być usatysfakcjonowany.,,
3. trzecia faza- patrz filmik
Problem jaki dostrzeżono to: ,,nie jesteśmy w stanie zbudować trafnych oczekiwań względem treści modelu, ponieważ nie znamy treści danych jakie się tam znajdują, natomiast model SI wie o tym, ale nie rozpoznaje nietrafności naszego prompta ,,( zapytania).Jako przyczynę halucynacji podejrzewa się więc ,, różnicę pomiędzy wiedzą ( SI?) a niewiedzą( człowieka?),,- to z wypowiedzi z filmu (link powyżej)
A jak to jest z człowiekiem? Przyczyny halucynacji(świadomych) tj. zmyślań-są znane, np. szukanie wymówek i tłumaczeń własnych zachowań , itd. praca twórcza,...
Z halucynacjami nieświadomymi- może być jak z moimi butami....Uleganie złudzeniom, wskutek rozbieżności między zakodowanym w umyśle jakimś schematem a chwilą obecną. I dlatego warto przełamywać schematy...przez wprowadzanie nowych w użycie, bo wtedy mamy szansę na brak....halucynacji...?
Ps. Tego małego kwadracika z boku po prawej nie mogłam usunąć. Czort z nim...szkoda mojego czasu. :-)A wniosek mam taki- nie będę kopiować, tylko przepiszę. Osobiście.Z pamięci i własnymi słowami. Bo mi tu SI bruździ.









O, Gwiazdo, prawie betlejemska! Chałwa Ci!
OdpowiedzUsuń