Coby do końca rozwikłać kwestię Dobra Absolutnego i przy okazji Prawdy Obiektywnej, zmotywowana komentarzami, zabralam się do porządkowania:
1. UJęcie materialistyczne.
Dla naszego osobistego ego-umysłu i informacji płynących ze zmysłów- świat opiera się na Prawdzie Obiektywnej, której podporą stanowią działajace w naszym układzie Siły i Pola - poznane i niepoznane, które opisują prawa matematyczno-fizyczno-biologiczno-chemiczne na danym etapie ich poznania/odkrycia przez czlowieka. To stanowi wspólne Dobro . Coś czemu nie można zaprzeczyć, bo działa , a otaczający nas świat/ Życie jest tego przykładem.
2. Ujęcie ,duchowe,, /psychologiczne /niematerialne.
Świat naszych emocji/myśli/ wartości tworzy strefę którą nazwalabym Duszą. Wskutek różnych doświadczeń życiowych buduje sie nasze podejście do życia/ocena czegoś/kogoś. Poprzez tą ocenę, tak jak poprzez wyznawane wartości czy inne podobieństwa/róznice -przyporządkowujemy się do pewnych grup na poziomie ,mentalnym,.z którymi mamy tzw. podobne zdanie czy opinie. Sa to związki ,chwilowe, z punktu widzenia zmieniajacych się sytuacji, bo te wymagają od nas stałego ustosunkowania się do jakiegoś problemu.
Nasze ego-osobowe , chcąc zaznaczyć swoją obecność w świecie , który nazywa materialnym( w czym utwierdzają go zmysły) poprzez te indywidualne oceny/wyznawane wartości/ zachowania tj.przyporzadkowania do większych zbiorów - to nasze ukochane ego, wydziela nas w ten sposób z Nadrzędnej Całości.
Pozostając w bezruchu- też myśowym- pozostajemy w Jedności ze Wszystkim. Ku temu właśnie ma prowadzić/ służy medytacja. To są te ulotne chwile szczęscia.....Niczym nie naznaczone, nie skalane.
W takim ujęciu- Dobro Absolutne to doświadczenie braku oddzielenia od Tego co Jest. Albo inaczej- to uczucie połączenia z czymś co odbieramy indywidualnie jako Siłę Wyższą , nazywając to po swojemu, czyli tak, jak kojarzy nam to nasze ego-osobowe z racji jego pochodzenia/miejsca urodzenia/ wychowania/itd.
Tak sobie myślę....I nie oceniam ....
Czym jest materializm i idealizm, w ujęciu Wikipedii, można znaleźć tu:https://pl.wikipedia.org/wiki/Materializm ,cyt:
Materializm jest pojęciem, które pozostaje w stałej opozycji do idealizmu. Zasadnicza różnica występująca pomiędzy obydwoma pojęciami opiera się na odmiennym stosunku myśli do materii. Materialiści twierdzą, że materia jest pierwotna w stosunku do przeżyć psychicznych, myśli, świadomości. W konsekwencji takiego założenia można wyciągnąć wniosek, że wszelka działalność duchowa człowieka jest jedynie wytworem rozwoju przyrody i społeczeństwa.
Zdaniem idealistów zależność jest odwrotna: to duch, świadomość i idee są pierwotne w stosunku do przyrody[4]. Materialiści uważają, że nie ma bytowania niezależnego od świata; ......
Wiem jedno, między materializmem a idealizmem musi być równowaga, bo przewaga jednego nad drugim nie prowadzi do niczego dobrego.
OdpowiedzUsuńNie powiem nic nowego: jak ze wszystkim. Być może umiar właściwie pojmowany- to poruszanie się ego-osobowego w takich granicach, które są akceptowane przez otoczenie i nas samych? ,,Złoty środek,, ?
Usuń"to stanowi wspólne Dobro . Coś czemu nie można zaprzeczyć" ... wszystkiemu można zaprzeczyć :)
OdpowiedzUsuńW temacie idealizmu i materializmu, już chyba rozmawiałyśmy o tym, że stan po wylewie jest rzeczą dość namacalnie pokazującą nam, co jest pierwsze, duch czy materia. Mój znajomy nieomal umarł kiedyś z powodu zatoru płucnego. Najpierw był w łazience, a potem nagle nie było go nigdzie. Obudził się, gdy druga osoba ciągnęła go za nogę. Obudził się. Wrócił do świadomości. Ale nie było to konieczne.
Oczywiście, że zaprzeczyć zawsze można, wszystkiemu, ale gdy funkcjonujemy tylko na poziomie materii i ego- osobowego, to bardziej adekwatne byłoby uzycie słowa ,, zgodzić się,,., np. wprzypadku praw fizyki, biologii itd. życie potwierdza/pokazuje prawa nim rządzące i zaprzeczanie rzeczywistości czyni z człowieka ,głupca,,. Stwierdzenie, np. ciało biologiczne żyje wiecznie- z tym trudno się zgodzić, bo wiemy z doświadczenia ( bazując na zmysłach nam dostepnych), że tak nie jest. I z tym zgodzi się każde ego-osobowe, świadome biologii organizmów.
Usuń@Wtemacie, pisząc o doświadczeniu mojego znajomego miałam na myśli przytoczenie świadectwa braku jakiejkolwiek świadomości w sytuacji szwankowania mózgu (czyli materii). Nie ma świadomości poza materią, tak twierdził mój znajomy na podstawie swojego doświadczenia.
UsuńNajważniejsza jest równowaga.
OdpowiedzUsuńCzasem jej nie zauwazamy w codzienności, a stąd według mnie płynie szczęście. Płynie- pochodzi, chociaż jest stanem odczuwanym indywidualnie. Często niezauważonym...z powodu uwagi skierowanej na bodźce zewnętrzne.
UsuńNajważniejszy jest umiar...
OdpowiedzUsuńAno, Święta racja.
Usuń