I chociaż komentarze zachęcają do wypstrykania się z kolejnych zdjęć, to tematyka Raju wysunęła się na plan pierwszy. I tylko pozornie jest to temat oderwany od poprzedniego, bo elementem łączącym obie notki są wrażenia, które pojawiają się pod wpływem odbieranych z otoczenia bodźców: wzrokowych, słuchowych, węchowych, dotykowych,smakowych czy zachwianej równowagi.
Postanowiłam spojrzeć na Raj z perspektywy zachodzących zmian czyli tego co zwykle nazywamy ewolucją.
Zadanie: wyprowadź wzór na Raj.
Dane:
E ewolucja
= równa się, jest, to
Z zmiany
+ plus, i
C czas
R raj = X /N ( szukana niewiadoma ) =?
Zatem:
E= Z + C Ewolucja to zmiany zachodzące w czasie.
R=X(N)
Wniosek końcowy:
Raj to stan, kiedy czas stoi w miejscu i nie zachodzą żadne zmiany.
R= N
Raj = Nuda
Tak więc już wiemy .
Wskutek rozwiązania powyższego układu równań i znalezieniu Raju, kolejne pytanie/zadanie które prosi się o rozwiązanie to :
- kim jestem bez własnego ciała i towarzyszących mu zmysłów?
Jeżeli ktoś jeszcze nie wie czym jest Raj, to niech się znudzi.
- ile jest człowiek indywidualnie w stanie wytrzymać w Raju, gdy zmysły odbierają bodźce płynące ze środowiska i z własnego umysłu( myśli) , ale na nie się nie reaguje/pomija/ obserwuje?
Odpowiedzieć trzeba sobie samej/samemu.
I już wiemy kto nam zabiera dostęp do Raju na ziemi. Robimy to sami sobie. A na dodatek, z powodu przewrotnej ewolucji (czyli zachodzących zmian w świecie i człowieku ) i rozwoju cywilizacyjnego , przyjęliśmy za Raj - bycie na haju z powodu ilości napływających bodźców. A to nie raj tylko CHAOS, który staramy się indywidualnie uporządkować/nazwać/ogarnąć za pomocą znanych nam 6 ścieżek dostępu tj. posiadanych zmysłów i osobistego komputera.
A Raj jest Jeden, to ten o którym tak się mówi:
,, NUDA, Panie, NUDA. Nic się nie dzieje.......,,
***
Ja: Bierzmy się do roboty. Coś trzeba z Tym zrobić.
Jestem: To może ulepimy coś na swoje podobieństwo?
Ja: Jakiś wspólny twór czy coś osobnego?
Jestem: Jakie osobno, przecież widzisz, że jesteśmy Jednym. Czy tak czy siak- to spore wyzwanie...
Ja : To może ....podzielimy się całością. Tak na pół...
Jestem: A jak będziemy się wtedy komunikować?
Ja: Już ja coś wymyślę....
Najpierw zrobimy Mózg wszystkiego, podzielimy go na pół pomiędzy siebie, a potem dobudujemy resztę...
Jestem: No co ty, z dachu spadłeś? Zaczynasz budować dom od góry?
Ja: Ja tylko rzucam myśl-hasło, a od realiów jesteś ty.
Jestem: Biorę się za poszukiwanie materiałów....
( Po chwili): To powinno wystarczyć......
Praca idzie na całego, ale z przerwami na wewnętrzną konsultację.
Po czasie...
Ja Jestem( zgodnie): Teraz odhaczamy wszystko według planu i sprawdzimy czy prototyp działa.
Jestem: No działa, ale tylko w połączeniu z Nami, wiec po co nam to coś bez własnej woli?
Ja: To lepimy jeszcze jednego....i oba odłączymy od Źródła.
Jestem: No, temu - tej zabrałem trochę na dole i dodałem dwie wyspy na górze, żeby było wiadomo, że to drugi egzemplarz. Ulepszony...ze schowanym lejkiem.
Ja Jestem( zgodnie): Zaraz się przekonamy co z nich będzie..... I niech robią co chcą. Jak będą potrzebować pomocy to nas znajdą...Ta ziemska placówka ma swoje organiczne wymagania wiec rzućmy ich tam, od razu na głęboką wodę....Niech się sprawdzą w praktyce .
Po chwili:
Ja: Czy warto było brudzić sobie w ogóle ręce?
Jestem: No przecież sama stwierdziłaś, że NUDA i trzeba coś wymyślić....
No właśnie, skoro RAJ= NUDA, to może jednak nie do raju , ale i do piekła nikomu nie pilno, to dokąd?
OdpowiedzUsuńProblem tkwi w tym, że tutaj słowo Nuda jest odzwierciedleniem stanu bezruchu, trwania w tym co jest, brakiem zmian. W naszym ego-umyśle zwykle funkcjonuje jako coś bliskiego lenistwu, stagnacji, a przez to z czymś złym/grzechem/osobistym ,,piekłem,,
UsuńW ślad za rozwojem cywilizacyjnym stopniowo , na przestrzeni dziejów ludzkości, dochodziły nowe bodźce i z czasem nasz umysł zaczął traktować to jako stan naturalny wskutek przyzwyczajenia.
Momenty relaksu to stan tzw. NUDY gdy człowiek ogranicza do niezbędnego minimum napływ bodźców ze środowiska lub dokonuje wyborów . Kieruje swoją uwagę tam gdzie uznaje to za niezbędne, potrzebne i korzystne dla siebie.
Piekiełkiem jest chaos, który pojawia się gdy traci się kontrolę i wkręcamy się w coś do tego stopnia, że brak bodźca wywołuje zachowania, które są szkodliwe dla nas i innych.
Takie ujęcie NUDY chyba wyjaśnia wszystko. :-(
Emotikon pierwotny był taki :-).....ale widocznie algorytm wie lepiej...
UsuńNo tak, to wszystko wyjaśnia, to jednak bliżej mi do Raju niż do piekła w tym układzie.
UsuńNie ukrywam, że też o niego zabiegam , chociażby o pobyt czasowy. :-) Pozostały czas spędzam na pilnowaniu ,,ubrania,, żeby mi ,,piekielni wysłannicy,, nie zabrali . Jak w powiedzeniu: ,,jak się nudzisz- to się rozbierz, siądź i pilnuj ubrania :-),,
UsuńCzym jest ,,ubranie,, w kontekście powyższego tekstu , można się domyślić...