Zaczynam dzisiaj od kolejnej odmiany sernika na zimno. Rozmroziłam wiśnie i postanowiłam, że będzie to sernik z niespodzianką. Niespodzianką w postaci pestek w wiśniach. Kolorystyka wskazuje na galaretkę z czarnej porzeczki podrasowaną jogurtem greckim i sokiem z wiśni . Popuściły - wskutek rozmrażania . Jogurt naturalny z galaretką brzoskwiniową i herbatniki, to druga część.
Korzystam z własnych chęci do domowych ,,wypieków,, póki moc mnie nie opuści czyli nie ogarnie tzw. leń deserowy .
A po deserze nadszedł czas na pizzę i coś mocniejszego:
Ciekawe zdjęcie z tą ławeczką....
***
A tu odkrycia dokonane w czasie babciowej wędrówki: ślimak z petem i z charakterystyczną muszlą na grzbiecie:









O, dziś na bogato! przysmaków nie zazdroszczę, bo też smakowałam:-)
OdpowiedzUsuńLiści coraz więcej i dmuchawy poszły w ruch, hałasują niesamowicie...