05 stycznia 2026

Nic ciekawego....Mój jest ten kawałek podłogi...

 Zanim przejdę do kolejnego wpisu z jajem ego w roli głównej- dobrze by bylo sie nieco zrelaksować. Bo to że ego jest jajem, a nie kulą- nie powino nikogo zdziwić- w świetle poprzedniego wpisu ( https://coswtemacie.blogspot.com/2025/11/curriculum-wita-kurcze-blade-curriculum.html?m=1 ) bo kula jest jak wiadomo doskonala sama w sobie, ale będąc na ziemi, spłaszczonej na biegunach- tzw.elipsoida obrotowa z wybrzuszeniem na równiku, nasze ego jako odwzorowanie nadrzędnego -wygląda podobnie jajowato. A gdzie kto ma swoje spłaszczenia, wybrzuszenia czy wklęsłości, to inna sprawa. O jajach nie zapominając.

Powrót ,w chwili obecnej , do poprzedniej klawiatury wymusza zmianę przyzwyczajeń,  bo ę,ą, ł,ź i ż itd. zaczęło ponownie funkcjonować,  jak na język polski przystało. Zatem przestawiam się na nowe-stare tory klikania. Jeszcze ze dwie notki i będzie dobrze.

Tymczasem zamieszczam zdjęcie i filmik obrazujący (nie)sprawność współlokatora, który nawet zaczął gruchać..






7 komentarzy:

  1. Ego jest jajem...
    W języku angielskim to oczywiste - egg.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba nie do końca jestem w temacie 😏
    Skąd gołąbek się wziął?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W drodze do domu znalazłam go przyciśnętego do krawężnika od strony jezdni. Widać było, że coś sie wydarzyło na drodze . Dobrze że przeżył. Nie wiedziałam jakie ma obrażenia wewnętrzne, ale niewładne jedno skrzydło/bok (?)Bardzo pogruchotane . Łapka doszła do siebie .

      Usuń
  3. Puszczasz mu telewizor dla towarzystwa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogląda razem ze mną i podsypia czasem. Ja chodzę spać z kurami, więc...problemu nie ma, a gdy jest ciepło urzęduje na balkonie.

      Usuń
  4. Klawiatura odzyskana, ego w wersji jajko XL, a współlokator testuje tryb "gołąb domowy". Jeszcze tylko ktoś zacznie piać o świcie i będzie kompletne gospodarstwo metafizyczno-ornitologiczne😁

    OdpowiedzUsuń