Słowa jedne przez drugie cisną się na usta, więc uporządkowanie ich w ,tekst z jajem,, wymaga spokojnej głowy. Punktem wyjścia tym razem uczynię...nadmuchane ego,,
Z czym ono się je?
Odpowiedź wymaga najpierw stworzenia definicji :
Nadmuchane ego to iluzja stworzona przez świat zewnetrzny w celu zaspokojenia jakiejś jego potrzeby . Jedną z takich potrzeb jest np. chęć manipulacji określonym człowiekiem/ grupą ludzi/ państwem lub innym zbiorowiskiem jednostek.
Najłatwiej nadmuchać ego osobom/ grupom niedojrzałym emocjonalnie, czasem wiekowo, niedoświadczonym ponieważ nie mają umocnionych w sobie takich kryteriów wartości, które chroniły by przed ,łykaniem jak pelikan, i przyjmowaniem za prawdę-stworzonej przez innych- iluzji na ich temat.
Przykładem może być np. członek rodziny, który bezkrytycznie i bezzasadnie wychwala pod niebiosa najmłodszą gałązkę drzewa genealogicznego, tworząc w głowie berbecia jego wizerunek w koronie na głowie.
Upadek z tronu bywa bardzo bolesny, bo wiąże się z dokonaniem przewartościowań na swój temat- w kolejnych etapach życia. W miarę zdobywania kolejnych doświadczeń.Gdy nie wyciąga się wniosków, a ego jest dmuchane z innej strony -można spodziewać się kolejnych bolesnych nakłuć. I niekoniecznie jest to igła strzykawki Pani Piguły (Pielęgniarki).....
Jeżeli pochwały/nagany znajdują odzwierciedlenie w ,twórczości, życiowej człowieka/ grupy ludzi -można wtedy mówić o pewności siebie wynikającej z odzwierciedlania obrazu siebie jaki mamy wykreowany w głowie na swój temat. Tak buduje się poczucie własnej wartości. Rzeczywiste. Pozytywne lub negatywne.
To jaki wpływ na nasz charakter mają tak przeciwstawne wartości i w jakim stopniu oddziałują na nasze zachowanie- to sprawa odrębna.
Nie należy zapominać, z drugiej strony, że w przypadku posiadania odpowiednio mocnej bazy własnych przekonań co do życia/ ludzi , ale przy zaburzonym poczuciu własnej wartości - skutki są opłakane:
-ograniczamy się do środowiska w którym czujemy się najlepiej
-izolujemy się od tych, którzy w jakiś sposób mogą przyczynić się do zniszczenia wykreowanego z mozołem przez innych, a potem siebie- własnego obrazu.
Zmieniając swój rzeczywisty wizerunek pod jakimś kątem, np. kontaktów towarzyskich/ grupy zawodowej / partii -kopiemy pod sobą dołek. W przenośni i dosłownie. zwłaszcza wtedy gdy jest to zmiana czysto zewnętrzna czyli związana z zaspokojeniem jakiejś potrzeby naszego ego jednostki/grupy/państwa, a nie jest to zmiana wewnętrzna.
Dlaczego kopiemy dołek pod sobą?, bo wtedy stawiamy siebie do walki ze sobą. Siebie czyli własne kryteria i zasady, którymi kierujemy się w życiu- przeciwko stworzonej iluzji siebie -na potrzeby jakiejś chwili/ wydarzenia w życiu/ sytuacji politycznej itp.
Walka z samym sobą, jak np. wojna domowa( na większą skalę) nawet jeżeli początkowo niedostrzegalna przez otoczenie,prowadzi do wewnętrznej frustracji, stresu i blokady, w tym emocjonalnej. Odbija się to na zdrowiu - wcześniej czy później. Zablokowane emocje / energia to niedotlenienie i zagrożenie martwicą dla żywotnych komórek naszego organizmu. Też państwowego. Tzw. zachowania ucieczkowe w nałogi czy inne są na porządku dziennym.
Tak wygląda wykopany przez nas samych dołek, z którego potem się wygrzebujemy, albo i nie. Sami lub z pomocą innych, którzy w sposób świadomy lub nieświadomy dmuchają i chuchają na nasze ego, albo upuszczają z niego powietrze.
W komentarzach pewnie dojdą ekstra elementy...i/ lub spostrzeżenia...
Nadmuchane ego to poważna bardzo trudna do wyleczenia choroba psychiczna...
OdpowiedzUsuń