Po poranych perypetiach z g.chrome i niemożliwością dostania się do blogowego środka, odwlókł się moment tworzenia kolejnej notki. Nawał tematów do obgadania pro pubico bono- wprowadza lekki zamęt w głowie - nic więc dziwnego, że zaczęłam kręcić nosem.
Nie dość, że tzw. wolny elektron - nazwa umowna dla cząstki energii przed ściągnięciem jej na ziemię, pcha się do życia ( ze swoimi składowymi) , to do tego doszło jeszcze ...rozdwojenie jaźni, a może roz(s)trojenie(?)związane z 3 aż punktami widzenia, przez które można obserwować życie:
-A. patrzenie przez własne subiektywne ego i jego kryteria oceny
-B. patrzenie spoza ego- przez pryzmat indywidualnego obserwatora
-C. obserwowanie ego i obserwatora - kto obserwuje?
to jeszcze dochodzi: bolączka związkowych relacji międzyludzkich....i ich zmiany ,,chorobowe,,.
Ponieważ wszystko zaczyna się od ...Początku, to zacznę od nieopierzonego ego- jaja, który jako wolny elektron szybuje sobie w przestworzach kosmosu.
Nagle , niewidzialna siła zwana na ziemi ,, energią miłości,, ( potocznie)= instynktem, ściąga go na ziemię, dając początek nowemu życiu w łonie matki.
Co ma zatem wpływ na nasze początki, zanim wyściubimy nosa z przysłowiowego brzusia?:
1. to - jaki był stan emocjonalno-intelektualno-seksowny rodziców w momencie naszego poczęcia, potem okresie ciąży i w momencie narodzin. Na taki a nie inny stan dawców naszego ego materiału genetyczno-emocjonalnego mają wpływ takie czyniki:
- miejsce, czas i warunki bytowania rodziców, które uzależnione są od regionu, jego ukształtowania geo- fizycznego i politycznego ( ułatwiających przeżycie lub nie) i tradycyjnych wierzeń regionalnych , zasad i reguł, w jakich funkcjonują nasi protoplaści, w tym stan ekonomiczno-emocjonalno-intelektualnie-seksowny ego-osób tworzących podstawową komórkę społeczną.
Na to, jak dany region geograficzny pod względem warunków do życia wygląda , ma wpływ inna siła wyższa: klimat, roślinność, bogactwa naturalne itp. A to warunkuje z kolei możliwość wyżywienia i zarobkowania w rodzinie.
To jest uzależnione od innej siły wyższej: historii Ziemi i jej umiejscowieniu w układzie słonecznym. Nasze główne bóstwo jakim jest Słońce - też ma swoich przełożonych jakimi są siły międzyplanetarne . One to pośrednio , tak jak nasi bardzo dalecy prapraprzodkowie- mają tylko taki niewielki niezauważalny wpływ z jednej strony, a z drugiej - rozpad tych sił działających we Wszechświecie poza naszym układem słonecznym- spowodował by rozpad całego systemu, a w każdym razie jego całkowite przemeblowanie. Tak to widzę. - I tak pojawił /objawił się motyw .....Obserwatora (C.) obserwującego ego i jego obserwatora( A. i B.)
Ponieważ Układ Słoneczny jest jednym z mikroelementów Całości Kosmicznego eko- systemu -można tylko przypuszczać, że jego rozpad mógłby wygladać jak usunięcie stanu zapalnego ( z racji naszego Słoneczka w centrum układu) ze zdrowego organizmu Wszechswiata, pozostawiajc niewielką rankę, która z czasem ulegnie zabliźnieniu.
W ten sposób jesteśmy w stanie zbudować piramidę - trójkąt zależności i podległości sił wyższych. Sił - wyższych od naszego jednostkowego ego. Jest to trójkąt, a raczej ostrosłup stożek, którego podstawą jest nasze jajowate ego, przedstwione ze swoimi składowymi ( tu rys. 2 : https://coswtemacie.blogspot.com/2026/01/mikrokosmos-w-makrokosmosie-czyli.html?m=1 ) a wierzchołkiem góry lodowej tj.stożka jest to b.dalekie odziaływanie Kosmosu. ***
Bliżsi nam są jego podopieczni, którzy buszują w układzie słonecznym( planety z ich dodatkami) i ich pozycja w dniu naszego poczęcia oraz narodzin ( stąd wzięła się potrzeba wiedzy zwanej astrologią)
Moment naszego przyjścia na świat , tj. data urodzenia, który jest nam duzo bliższy niż gwiazdy na niebie i ich wzajemne relacje, umiejscawia nas w różnych porach roku i sezonowych oddziaływaniach Natury w danym regionie geograficznym, gdzie zamieszkują ci, którzy powołali nas do życia.
Obserwacja pozwala zauważyć, że są okresy sprzyjające budowaniu, destrukcji, odnowie itp. co przekłada się na nasze nastroje i zachowania , zaostrza lub łagodzi indywidualne cechy naszego ego w określonych porach roku, doby czy godziny.
***
Warunki ekonomiczne w jakich przyszliśmy na świat są uwarunkowane:
- rodzinnie - cechy charakteru, zdolności , możliwości poszczególnych jej członków
-miejscem zamieszkiwania rodziny i zdolnością do adaptacji w terenie
***
Drugi trókąt- a raczej stożek lejkowaty, który stanowi górną część Klepsydry przez którą przecieka nasze życie, jest spojrzeniem z punktu naszego ego- na Kosmos.
Co widzi nasze ego? ono jest w centrum:
a. traktując siebie jako punkt wyjścia i niewielką cząstkę czegoś znacznie większego, co jest ponad nim. Jest to Źródło skąd np.przychodzą pomysły, siła, energia i to co nazywa się indywidualnie ,dobrem,. Szeroka podstawa trójkata(uproszczona płaska figura= stożek) dla którego ego i jego obserwator- jest punktem podparcia.
b.traktując siebie jako punkt wyjścia i ,,źródło,, ( tak wygląda egocentryzm) .Jak wygląda zatem przestrzeń/ świat/horyzonty w które spogląda? Jest zapatrzony w siebie. Stąd to ograniczenie i poczucie zniewolenia. To ten wąski przesmyk w klepsydrze- pomiędzy dwoma nieograniczonymi ( w rzeczywistości) przestrzeniami.
Jak zatem wygląda nasz indywidualny punkt widzenia?
(źródło grafiki:https://wloskaporcelana.pl/scorrendo/klepsydra-scorrendo?srsltid=AfmBOorXH9q5U-CLm7PDXu7U2a3uniIXw5GsXGE52tpVWeXaNu1iIoEc)
Poprawiłam się...miałam na myśli stożek a nie ostrosłup :-)
OdpowiedzUsuń