........Milczenie...........
Chrrrrrrrrr, chrapu- chrap, chrrrrrr.............chrapu-chrap.
...........Milczenie..........
Oaaaaaaaaaaa....ziewnięcie.
No, to dałem czadu z tym milczeniem....ale i tak nie byłem sam. No chyba że mam zwidy, że jest jeszcze Coś prócz Ja Jestem.
-O.....cholera, Ja się dowiedziało.
Siedzę, leżę , a raczej tkwię, bo przecież nie kopię rowów, jak wtedy gdy milczałem....A te odgłosy potem, to już w ogóle jakaś bajka....chrrrrrr, chrapu-chrap, chrrrrrrrr..chrapu-chrap, a mrówki wyrywają gałęzie z drzewa....Rękę dam sobie uciąć.........
Jaką rękę? Co Ja plotę.......Aaaaaa........ więc to jednak Ja, tyle że skryło się w moim milczeniu i zmieniło formę. Wkurzyło się, że przestałem z nim gadać i postanowiło zamieszać w tym co wydarzyło się w czasie naszej wcześniejszej pogawędki.
Siedzę? Tkwię i mam teraz na widelcu w całej okazałości, Ja.
- Masz dwa oblicza. To jawne-do pogadania i porządkowania, i to skryte do mieszania w historii!
- No wreszcie do tego doszedłeś . Pewnie te przerośnięte chrapiące mrówki dały ci do myślenia.....
I jak tu zmrużyć oko chociaż na chwilę?
Wystarczy że zamilknę, a zaraz swoje robi Chaos ..........nawet jak sie patrzy!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz