08 lutego 2026

Boska historia.3.

 ........Milczenie...........

Chrrrrrrrrr, chrapu- chrap, chrrrrrr.............chrapu-chrap.

...........Milczenie..........

Oaaaaaaaaaaa....ziewnięcie. 

No, to dałem czadu z tym milczeniem....ale i tak nie byłem sam. No chyba że  mam zwidy, że jest jeszcze Coś prócz Ja Jestem. 

-O.....cholera, Ja się dowiedziało. 

Siedzę, leżę , a raczej tkwię, bo przecież nie kopię rowów, jak wtedy gdy milczałem....A te odgłosy potem, to już w ogóle jakaś bajka....chrrrrrr, chrapu-chrap, chrrrrrrrr..chrapu-chrap, a mrówki wyrywają gałęzie z drzewa....Rękę dam sobie uciąć.........

Jaką rękę? Co Ja plotę.......Aaaaaa........ więc to jednak Ja, tyle że skryło się w moim milczeniu i zmieniło formę. Wkurzyło się, że przestałem z nim gadać i postanowiło zamieszać w tym co wydarzyło się w czasie naszej wcześniejszej pogawędki.

Siedzę? Tkwię i mam  teraz na widelcu w całej okazałości, Ja.

- Masz dwa oblicza. To jawne-do pogadania i  porządkowania, i to skryte do mieszania w historii!

- No wreszcie do tego doszedłeś . Pewnie te przerośnięte chrapiące mrówki dały ci do myślenia.....


I jak tu zmrużyć oko chociaż na chwilę?

 Wystarczy że zamilknę, a zaraz swoje robi Chaos ..........nawet jak sie patrzy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz