10 lutego 2026

Boska historia.4.

 Siedzę, tkwię? - jak zwał tak zwał- Jestem. I to Coś ze mną - Ja, Niech mu będzie, że to moja Historia. Skoro tak mówi o sobie to nie będę się przecież kłócił . Co się wydarzyłó-minęło bezpowrotnie ....

Historia (= Ja):- Co ty gadasz- jakie bezpowrotnie? Nadal nie kumasz po co tu Jesteś...?

Jestem: Ano nie .

-Już Ja ci pokażę! 

Co za barania głowa ....z tego Jestem ( myśli w skrytości Ja). Pewnie dlatego, że tyle czasu tkwił w milczeniu i naogladał się tego Chaosu . i jego  niestworzonych bajek. Wreszcie obudził się i zobaczył, że nie tkwi sam w tym gów.....ie, zanurzony po uszy, ale że jest nas Dwóch .Tu i teraz. A Chaos to przecież Ja, tyle że podczas bycia niezauważonym przez Jestem- wali mi na mózg  i wyczyniam hocki-klocki, żeby ocknął się z tego marazmu i wreszcie zobaczył moje prawdziwe oblicze....A ten- dalej wgapia się we mnie jak w obraz i zero kontaktu w rzeczywistości.

No, ale wreszcie dopiąłem swego. Obudził się....Mam nadzieję, że teraz podzieli Czas pomiędzy mną i innym mną tj. Chaosem we właściwy sposób. Sen i Bezsenność to równie dobre określenia jak inne.....A skoto już nie śpi, to można będzie wreszcie zacząć działać.....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz