Jakie informacje /dane wybrałam z Wikipedii -jest poniżej . Skleciłam je według własnej potrzeby, tak:
Układ Słoneczny powstał około 4,6 miliarda lat temu z zagęszczenia obłoku molekularnego. Owa stosunkowo rzadka chmura gazu (przede wszystkim wodoru i helu) i pyłu kosmicznego o średnicy kilku lat świetlnych zapadła się grawitacyjnie – prawdopodobnie pod wpływem jakiegoś zaburzenia zewnętrznego, związanego na przykład z niedalekim wybuchem supernowej.
Kurczeniu się obłoku odpowiadało zwiększanie się gęstości, szczególnie w centrum, oraz formowanie się wirującego coraz szybciej dysku protoplanetarnego ..................
Centralny obiekt dysku – protogwiazda – w końcu przekształcił się w Słońce, a w otaczającym je dysku powstały poszczególne ciała niebieskie: przede wszystkim planety, ale także i pozostałe składniki Układu Słonecznego.
Pierwotny Układ Słoneczny różnił się od obecnego: planety krążyły po innych orbitach . Promieniowanie świetlne i wiatr słoneczny wyczyściły Układ z gazu i pyłu.
Wiele małych ciał Układu zderzyło się z dużymi ciałami lub zostało z niego wyrzuconych. Zderzenia, jak i wzajemne oddziaływania ciał, zmieniały parametry orbit. Proces ten, choć znacznie ograniczony, trwa w dalszym ciągu.
Oddziaływania wprowadzają perturbacje do orbit planet i mniejszych ciał Układu. Zmiany te są trudne do dokładnego przewidzenia, szczególnie dla mniejszych ciał Układu Słonecznego, dlatego określa się, że mają charakter chaosu deterministycznego. Zmiany te dzieli się na zmiany potencjalne, zachowujące sumę energii ciał, jak i niepotencjalne, w których ruch jest hamowany głównie przez siły pływowe.
Co nas czeka?
Miejsce Słońca w ciągu głównym określa je jako gwiazdę w „sile wieku”. Nie wyczerpało ono jeszcze zapasu wodoru niezbędnego do reakcji termojądrowej. W miarę postępowania przemiany wodoru w hel Słońce staje się coraz jaśniejsze.
Obliczenia dotyczące stosunku wodoru i helu wskazują, że jest ono mniej więcej w połowie swojego życia jako gwiazda ciągu głównego. W końcu, za około pięć miliardów lat, Słońce zacznie się znacznie szybciej zmieniać i opuści ciąg główny – stanie się znacznie większe i chłodniejsze (czerwieńsze), zmieniając się w czerwonego olbrzyma[16]. Wówczas jego jasność absolutna będzie kilka tysięcy razy większa od obecnej, ale temperatura jego powierzchni będzie niższa niż obecnie.
Gdy Słońce zmieni się z gwiazdy ciągu głównego w czerwonego olbrzyma znacznie zwiększy swą średnicę, pochłaniając najbliższe mu planety, w tym prawdopodobnie także Ziemię.
***
Modele ewolucji gwiazd przewidują, że następnie Słońce odrzuci swoje zewnętrzne warstwy jako mgławicę planetarną i przekształci się w białego karła, którego temperatura i jasność będą stopniowo spadać, aż do przekształcenia w nieświecącego czarnego karła.
Układ wciąż podlega ewolucyjnym i chaotycznym zmianom i nie będzie istniał wiecznie w obecnej postaci. Za około 4 miliardy lat rozpocznie się zderzenie Galaktyki Andromedy z Drogą Mleczną, a w ciągu około 5 miliardów lat Słońce wielokrotnie się powiększy, stając się czerwonym olbrzymem, co doprowadzi do zniszczenia planet wewnętrznych, w tym Ziemi.
Czas na ciekawostki:
Słońce jest gwiazdą I populacji; narodziło się w późniejszych etapach ewolucji Wszechświata. Zawiera więcej pierwiastków cięższych od wodoru i helu, czyli tzw. „metali” (mówiąc w żargonie astronomicznym) niż starsze gwiazdy II populacji[17]. Pierwiastki cięższe niż wodór i hel powstają tylko w jądrach gwiazd, a pierwiastki cięższe od żelaza – tylko podczas eksplozji gwiazd.
Duża masa Słońca umożliwiła uzyskanie wystarczająco wysokiej temperatury, by mogła zachodzić reakcja termojądrowa, uwalniająca ogromne ilości energii, która jest wysyłana w przestrzeń w większości jako promieniowanie elektromagnetyczne, w tym światło widzialne.
Tyle chwilowo z Wikipedii.
To co przykuło moją uwagę, tj. jakie elementy- wypunktuję tutaj:
1. zagęszczenie obłoku molekularnego i zaburzenia zewnętrzne
2.kurczenie się obłoku i formowanie wirującego dysku protoplanetarnego
3.zderzenia jak i wzajemne oddziaływania ciał U.Słonecznego zmieniają parametry orbit, po jakich krążą planety i inne...,,mole,,
4.zmiany powyżej(3) określa się mianem chaosu deterministycznego i dzieli się na zm. potencjalne i niepotencjalne( mój dopisek: dualność- przeciwieństwa)
5.wskutek przemiany wodoru w hel -Słońce robi się jaśniejsze czyli wypromieniowuje =uwalnia energię powstałą wskutek reakcji termojądrowej
6. wodór jest niezbędny do reakcji termojądrowej
7.Układ S. wciąż podlega ewolucyjnym i chaotycznym zmianom
8. modele ewolucji gwiazd przewidują co może wydarzyć się w przyszłości :
a. wypadek przy pracy (?) podczas zderzenia Drogi Mlecznej z Galaktyką Andromedy
b. śmierć naturalna- czyli wypromieniowanie własnej energii, gdy skończą się zasoby własne wodoru...
Wtedy wiadomo- koniec. Nie ma wodoru-nie ma helu, nie ma energii...Słoneczko robi swój ostatni wydech . Wyzionie Ducha.
A jaki jest ciąg dalszy po wyzionięciu Słonecznego Ducha?
9. planety wewnętrznego układu zostaną pochłoniete przez Coś co utraci własną energię, a przez to zyska nową formę...białego karła
Biały karzeł to pozostałość po gwieździe małej lub średniej masy( jak Słońce) po wypaleniu paliwa jądrowego i odrzuceniu zewnętrznego płaszcza , będąca niezwykle gęstym i gorącym rdzeniem wielkości Ziemi. Materia jest zdegenerowana i stygnie przez długi czas, stając się hipotetycznie czarnym karłem.
Także jeżeli ktoś miał watpliwości co tego czy krasnaludki istnieją, to chyba dostał odpowiedź... Po śmierci - nie dość że zostawiamy zewnętrzny płaszcz tj.ciało, to reszta czyli nasze niematerialne ego - z jego doświadczeniem, wiedzą, emocjami i ideami oraz wartościami , które tworzą nasz rdzeń staje się Białym Krasnalem. Czy ulegnie dalszej degeneracji ? Być może nie- właśnie z powodu owego rdzenia.....
Mamy za to białe karły : helowe, węglowe i węglowo-tlenowe.
Jest jeszcze taka opcja...przegląd od AI:
- Wiek Wszechświata: Ponieważ wystygnięcie białego karła trwa dłużej niż wynosi obecny wiek Wszechświata (13,8 mld lat), żaden czarny karzeł jeszcze nie powstał.
- Wyjątki: Białe karły, które w układach podwójnych zyskają dodatkową masę (przekraczając granicę Chandrasekhara), mogą eksplodować jako supernowe typu Ia, zamiast stygnąć do postaci czarnego karła.
Także co by nie mówić, to szansa na reinkarnację w Supernową Ja - zawsze jest. No chyba, że właśnie odkryłam się na nowo... :-)
Jeszcze za życia.
Jeśli reinkarnacja istnieje, to życzyłabym sobie odrodzić się w postaci ... no właśnie nie wiem jakiej, może leprze przemiany za życia?
OdpowiedzUsuńSkoro jest szansa na przemianę z białego karła w supernową typu Ia, to teraz z Wiki:,,Supernowa typu Ia – odmiana supernowej charakteryzująca się tym, że w jej widmie brak linii wodoru i helu, są natomiast obecne silne linie absorpcyjne krzemu, o długości 615,0 nm,,
UsuńA czym są te linie? AI:,,Mówiąc prościej, jest to "odcisk palca" krzemu w widmie światła, wskazujący na to, że atomy krzemu pochłonęły energię o konkretnej, pasującej do ich struktury energetycznej częstotliwości.,,
I co mi przyszło do głowy? Ze te atomy krzemu, które pochłonęły energię o konkretnej energetycznej częstotliwości to ......np.Ziemia :,,Ziemia jest planetą skalistą, składającą się głównie z żelaza (ok. 32%), tlenu (30%), krzemu (15%) i magnezu (14%). Wnętrze dzieli się na jądro (głównie żelazo i nikiel), płaszcz (krzemiany magnezu i żelaza) oraz cienką skorupę ziemską (tlenek krzemu i inne tlenki). Atmosfera to głównie azot (78%) i tlen (21%).,
No i ludzie, zwierzaki, życie na ziemi:
Kluczowe informacje o krzemie w organizmie(AI):
Występowanie: Skoncentrowany w tkance łącznej, naczyniach krwionośnych, kościach, skórze, włosach i paznokciach.
Funkcje: Zwiększa elastyczność i wytrzymałość tkanek, bierze udział w syntezie kolagenu i elastyny, wspiera mineralizację kości oraz regenerację.
Wysoka zawartość krzemu u noworodków drastycznie spada z wiekiem, nawet o 80% u osób starszych.
O znaczeniu krzemu pisał kiedyś śp.prof. Wł. Sedlak..( ks.)
Supernowa za życia? Kurcze w każdej chwili coś się dzieje i gdyby nie te zablokowane emocje ( siada elektryka układu , bo są spięcia) to kto wie o ile dłużej byśmy żyli..Ale jak wiadomo-wszystko ma dwie strony medalu.Kwestia perspektywy..
Dałaś mi popalić! Blisko, blsko sedna...
No i jeszcze to:Mikroelektronika opiera się na technologii krzemowej (https://elektrotechnikautomatyk.pl/artykuly/elektronika-opiera-sie-na-krzemie)
Usuń,,Technologia krzemowa jest podstawą rozwoju mikroelektroniki. Półprzewodnik ten jest materiałem, z którego wykonuje się chociażby procesory komputerowe.
– W tej technologii mówimy nadal o rozwoju przede wszystkim w dwóch przestrzeniach: mikroelektroniki i optoelektroniki, czyli fotonicznych elementów zbudowanych na podłożach półprzewodnikowych. To są dwie ogromne grupy zastosowań.,,
Oglądałam program o gościu, który młody nie jest, ale wygląda jak własny syn, eksperymentuje z czym popadnie, ćwiczy, robi zapiski.
UsuńZa leniwa na to jestem, ale może jemu uda się odkryć sekret długiego życia...
Jak powiedział ktoś mądry - moglibyśmy żyć dłużej, ale po co?
Też oglądalam ...,,Stany M.Prokopa,....Ale chyba większości zależy na tym by umrzeć śmiercią naturalną w zdrowiu niż w z powodu choroby i związanego z nim hipotetycznie-cierpienia...(?)...mimo że są + i - obu..
UsuńSame mądrości!!!
OdpowiedzUsuńI ja się odkrywam ciągle na nowo. I sama się sobie dziwię ile we mnie tajemnic :-)
Co sytuacja -to kolejne odkrycie...wraz z dojrzałością wychodzą i słabości i mocne strony - albo po prostu silniej się manifestują?
UsuńA może po prostu chodzi o czas, który ma się dla siebie?
Wszechświat to nie zegarek, tylko grawitacyjna ustawka: trochę pyłu, jedno szturchnięcie i nagle mamy planety zrobione w kosmicznej wirówce.
OdpowiedzUsuńA potem „ład i porządek” okazuje się chaosem deterministycznym – zasady są, tylko życie i tak lubi robić fikołki po orbicie.
Słońce świeci, bo ma paliwo, i nie ma w tym romantyzmu: kończy się wodór, kończy się epoka.
Po wszystkim zrzuca płaszcz i zostaje rdzeń – biały karzeł, czyli dowód, że po śmierci zostaje nie ciało, tylko gęsty, uparty rdzeń.
A jak się trafi „układ podwójny”, to zawsze można wrócić jako supernowa Ja – z hukiem, nie z westchnieniem.
Trafne podsumowanie, i zdaje się, że odbiciem tego ,,,układu podwójnego,, są nasi ziemscy Rodzice: plemnik i komórka jajowa,, ( uogólniając) a hukiem- krzyk ,Narodzin,,
UsuńPozostaje jeszcze pytanie główne:
Jakiego rodzaju ,,białe karły,,(o jakim rdzeniu) przekraczają granicę Chandrasekhara.)/
A może ten zysk na masie, który je kwalifikuje to ładunek energetyczny zwany intencją emocjonalną Rodziców?
Los Słońca jest jasny, tylko dlaczego w tej naukowej historii nagle wyskakujemy My i idea ludzkiej reinkarnacji?
OdpowiedzUsuńO to tylko takie nawiązanie, do babcinej teorii powtarzalności pewnych schematów , co w górze to na dole,,( i na odwrót- czyli sprzężenia zwrotnego...) w całym Wszechświecie...Takie skojarzenie mi się nasunęło...
UsuńByć może i los ludzkości jest przesądzony? W sumie to odbijamy indywidualnie proces: powstanie(narodziny) i śmierć)....
UsuńNo a na moim blogu niektórzy bronią biblijnych głupot jak niepodległości.
OdpowiedzUsuńWydaje mi się, że każdy czerpie z dowolnej literatury -coś dla siebie. Czasem są to emocje, czasem jakieś prawdy ,które z nim współgrają lub szuka wsparcia/ wyjasnienia /wiedzy/ itp. Może potrzeba identyfikacji z jakąś grupą/ ideą/ wartościami ma decydujące znaczenie?
UsuńBardzo ciekawe nawiązanie...
Usuń