10 lutego 2026

Boska historia.4.

 Siedzę, tkwię? - jak zwał tak zwał- Jestem. I to Coś ze mną - Ja, Niech mu będzie, że to moja Historia. Skoro tak mówi o sobie to nie będę się przecież kłócił . Co się wydarzyło - minęło bezpowrotnie ....

Historia (= Ja):- Co ty gadasz- jakie bezpowrotnie? Nadal nie kumasz po co tu Jesteś...?

Jestem: Ano nie .

-Już Ja ci pokażę! 

Co za barania głowa ....z tego Jestem ( myśli w skrytości Ja). Pewnie dlatego, że tyle czasu tkwił w milczeniu i naogladał się tego Chaosu . i jego  niestworzonych bajek. Wreszcie obudził się i zobaczył, że nie tkwi sam w tym gów.....ie, zanurzony po uszy, ale że jest nas Dwóch .Tu i teraz. A Chaos to przecież Ja, tyle że podczas bycia niezauważonym przez Jestem- wali mi na mózg  i wyczyniam hocki-klocki, żeby ocknął się z tego marazmu i wreszcie zobaczył moje prawdziwe oblicze....A ten- dalej wgapia się we mnie jak w obraz i zero kontaktu w rzeczywistości.

No, ale wreszcie dopiąłem swego. Obudził się....Mam nadzieję, że teraz podzieli Czas pomiędzy mną i innym mną tj. Chaosem we właściwy sposób. Sen i Bezsenność to równie dobre określenia jak inne.....A skoto już nie śpi, to można będzie wreszcie zacząć działać.....

15 komentarzy:

  1. Jaki mózg? jakie oblicze? Chaos na pewno...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mózg to tylko określenie pewnej hipotetycznej przestrzeni, w której zachodzi proces tworzenia myśli ( ciągu słów i skojarzeń ) przez Ja.
      ...prawdziwe oblicze- czyli dzienna strona Ja w okresie Bezseności Jestem.

      Usuń
    2. Wszak ewolucja trwa..

      Usuń
  2. To jest bardzo sugestywne i momentami wręcz niepokojące, ale w dobrym sensie. Czuć tu wewnętrzny dialog, walkę między bezruchem a potrzebą przebudzenia, między chaosem a świadomością. Forma rozmowy z samym sobą to trochę filozoficzna, trochę surowa, a przez to szczera. Zostawia po sobie myśl, że nawet zamęt ma jakiś cel i może być impulsem do ruszenia z miejsca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za Twoje odczucia ... Mam nadzieję, że uda mi się zamknąć ,,projekt,, w jakąś całość.

      Usuń
    2. Trzymam kciuki, żeby udało Ci się to dopiąć – fajnie będzie zobaczyć, jak „projekt” zyskuje finalny kształt.

      Usuń
  3. Strumień świadomości jest trudny do odczytywania i wychwytywania sensów. Buduje klimat, ale utrudnia odbiór.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha....wydaje mi się, że podsumowanie końcowe uporządkuje wszystko. Mam taką nadzieję.

      Usuń
  4. Ja i moja historia....
    Przysłowie mówi, że historię piszą zwycięzcy.
    Według mnie słuszne przysłowie.
    Szczególnie w odniesieniu do jednostek i ich osobistej historii.
    Ci, którzy pamiętają swoją dobrą historię, mają się dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma nikogo/niczego bez swojej historii.Bez względu na to jaka jest i czy ją znamy czy nie...
      W odniesieniu do konkretnych wydarzeń historycznych traktowanych faktograficznie- historię bieżącą piszą uczestnicy wydarzeń. A to jaki kształt przyjmie życie po....jakimś fakcie -zależy z jednej strony od ,siły,a z drugiej -od ,uległości, wobec niej.
      Tak myślę.

      Usuń
    2. Co do dobrej historii...Jeżeli coś jest dla nas źródłem mocy- dlaczego nie skorzystać z tego w trudnych momentach. Problem tkwi z ,,dostosowaniem, tego do rzeczywistości. Być może wystarczy, że chodzi o samą wiarę, że może być za chwilę lepiej i równie dobrze.

      Usuń