02 lipca 2026

O podwójnym wymiarze miłości .

 Niezaspokojone potrzeby i odpuszczenie sobie konfrontacji z kimś ...

Hm..to pozornie dwa różne problemy, ale łączy je cienka nić.....zwana Miłością. Ale nie jest to ta miłość jak interpretuje Ją nasze ego i w jaki sposób wyrażamy ją indywidualnie, bo ona jest na swój sposób ,,wypaczona,,. z powodów nam znanych , wymienionych też we wczesniejszym wpisie (i wczesniejszych - z rysunkami).

Ta właściwa , począwszy od momentu poczęcia, a skończywszy na śmierci jest pozazmysłowa. Wyczuwalna intuicyjnie.  W jej obliczu znikają wszelkie potrzeby poza Nią. Na to wskazują jednostkowe doświadczenia ....różnych osób , na przestrzeni dziejów. Opisane w literaturze lub niekoniecznie.

Problem tkwi w tym, że nie można Jej zatrzymać/ utrzymać na stałe, a jedynie czuć bliskość czegoś Większego stale lub chwilowo. Wtedy , po takim doświadczeniu dochodzi do tzw. nawróceń, ludzie wychodzą z nałogów itp. , mają siłę przetrwać w skrajnych okolicznościach.

Można rzec, że od Niej wszystko się ,,zaczyna,, i na niej ,, kończy,,. Jest ,początkiem i końcem,, naszych problemów/ radości. 

Czy rzeczywiście obdarzamy świat i siebie taką Miłością, czy nie? A może tylko odwzorowujemy zachowania wskazujące na Nią, a mające na celu ,, zmylić przeciwnika,, / zamydlić komuś oczy, w imię własnych egocentrycznych interesów tj.zaspokojenia własnych potrzeb w skali rodziny/ pracy/ państwa/ grupy rówieśniczej / organizacji/ itp.?

Walka o swoje i odpuszczenie  wchodzenia w konflikt jest wbrew pozorom tym samym. Róznica polega tylko na bazie. Czy jest w nas ta Miłość- wyższych lotów,  czy tylko miłość własna....

Ps. Zrobione z Miłością zdjęcie.... :-)

12 komentarzy:

  1. Bardzo trafny tekst o tym, jak łatwo pomylić miłość z jej wygodną imitacją - taką, która bardziej karmi własne wyobrażenia niż drugiego człowieka. Ten podwójny wymiar miłości pokazuje, że uczucie może być przestrzenią dojrzewania, ale też sprytnym lustrem, w którym ego z zapałem poprawia sobie fryzurę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę ukrywać, że inspiracją był tekst https://kobietoskop.blogspot.com/2026/06/may-cesarz-z-telefonem-czyli-jak.html?m=1 .. :-)

      Usuń
  2. Ta właściwa... czyli jaka?
    Wyjścia z nałogu nie gwarantuje żadna miłość, nawet miłość własna.
    Do gołębi nie czuję żadnego pozytywnego uczucia.
    jotka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod słowem , Miłość,, kryja się inne okreslenia : , siła Ducha,, , silna Wola, Natchnienie, Nadzieja, tak jak mamy inne nazwy tego samego prawa w różnych dziedzinach nauki, uzaleznione od tego kto dokonał odkrycia.
      Pryzmat przez jaki patrzymy na daną sytuację warunkuje słownictwo, którego używamy. Często jest tak, że ludzie myślą o tym samym, ale mówią , ,własnym językiem,, i stąd to tylko krok do nieporozumienia/ niezrozumienia.
      Nie chodzio gołębie, w tym przyapadku, ale o zachwyt nad sytuacją/tłem/okolicznościami...Chociaż gdyby nie grzywacz , przeszłabym bez ,uniesienia, nad okolicznościami - jak codziennie.

      Usuń
    2. Myślę, że z powodu przegięć w miłości własnej- ludzie popadają w nałogi.

      Usuń
  3. Miłość łatwo można pomylić z przywiązaniem albo wygodą. Niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku relacji międzyludzkich - zdarza się dość często, ale sami jesteśmy ,twórcami, własnego losu/wyborów. Albo idzie się z prądem, albo stawia się opór danej sytuacji. To co doskwiera człowiekowi na codzień i jest przyczyną konfliktów/rozterek - to brak tej Miłości/Weny/tego Czegoś, co sprawia że życie ma sens?

      Usuń
  4. Muszę wyznać, że zgubiłem się :(
    Miłość, przynależność - trzeci poziom w piramidzie Masłowa co oznacza, że bardzo znaczna ilość ludzi nie doświadcza tego w istotny sposób.
    Miłość a niezaspokojone potrzeby - nie widzę tu bezpośredniego związku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba dokonać podziału:
      a. miłość ludzka- ego osobowości do siebie i innych
      b. Miłość tzw. Siła Wyższa, stanowiąca niejako drugie, ale podstwowe źródło zasilania dla człowieka.
      Najłatwiej ją dostrzec gdy jesteśmy w jakiejś pasji, mówi się wtedy że coś jest zrobione z Miłością. Ten wyczuwalny ekstra smaczek prócz talentu do czegoś.

      Usuń
    2. Miłość a niezaspokojone potrzeby...Miłość występuje w dwóch stanach ,skupienia, Jest lub jej nie ma. Brak Miłości to niezapokojona potrzeba. Zapomina się o takim związku lub nie dostrzega/ pomija/wypiera...

      Usuń
    3. Niezaspokojona potrzeba... której nie byliśmy świadomi.
      Ewentualnie asceza - świadome ograniczenie potrzeb - czy pozostaje tu miejsce na miłość?

      Usuń
    4. Wspomniłam w tekście o tym stanie, kiedy świadome ograniczenie potrzeb jest stanem w pewien sposób naturalnym, wynikajacym z bycia w Miłości . Tej ponadwymiarowej.
      Gdy robimy to w celu dotarcia do Tej Miłości- efekty jak w każdym innym przypadku, mogą być:
      -chwilowe
      -długotrwałe( stałe), ale nie ciągłe
      -brak efektów, skutkujące frustracją tid. co świadczy o wyborze nieodpowiedniej drogi ( = życie w tzw.normalności i zwykła samorealizacja)..
      -

      Usuń