Nawiązując co nieco do poprzednich wpisów....takie wnioski mi się nasunęły:
a. mimo różnic związanych z " drogą" tj. między okultyzmem, poszczególnymi religiami, wierzeniami czy innym filozofowaniem - każda ścieżka jest stworzona ( między innymi) po to, by można było się nią wspierać w trakcie życia -w razie potrzeby - zgodnie z zasadą " jak trwoga to do boga"
b. to co powstaje i jest uzewnętrznione ( materializacja myśli) jest dziełem człowieka i jego umysłu ( pojmowanego w rozmaity sposób)
c. poszczególne "drogi" czyli to czym się wspieramy na danym etapie życia czynią z nas chwilowych wyznawców danego kierunku, bez względu na czasokres naszej identyfikacji
d. identyfikacja z samym/ samą sobą też nie zmienia tego faktu, bo wtedy stajemy się wyznawcami samych siebie ( swoich teorii- wierzeń, wartości) , a ci którzy się z nami zgodzą - wierzącymi
e. każda koncepcja , która zyska odpowiednią liczbę wiernych/ wyznawców ma szansę stać się dominującą w zależności od okoliczności
f. płynność i przemieszczanie się między poszczególnymi "drogami" jest takim samym prawem człowieka jak trzymanie się jednego wybranego kierunku
W ten oto sposób dotarłam na szczyt góry lodowej. I co zobaczyłam? Kolejną koncepcję, która funkcjonuje w czeluściach internetu.
Czy jest równie dobra jak inne i w jakim stopniu trzyma się kupy lub przemawia do ludzi poszukujących odpowiedzi na nurtujące ich pytania? np. tu: https://www.youtube.com/watch?v=aEtuPqAzCfo ( dowolny odcinek, który mi akurat wpadł...)
Jakie czasy i świadomość - taka wiara?
A jakby to ( punkty powyżej) przełożyć na politykę? Różnica dotyczy jedynie poziomu funkcjonowania, chociaż jak wiadomo wszystko się przenika:
1.-polityka - byt i materia( umownie fizyczność)
2.-wiara - umysł i idee ( umownie duchowość)
Im mniej różnorodnych dróg/ partii i innych religijnych wyznawców tym ludzie są szczęśliwsi czy po prostu tracą nadzieję na lepsze jutro?
Albo może odwrotnie - im więcej poszukujących/wierzących tym gorzej we współczesnym świecie?
Ps. Ech, chyba zmienię się w jeden wielki pytajnik...Taka to będzie przemiana