Problem nagrody i kary wzbudza wiele emocji, zwłaszcza gdy dotyczy dzieci.
Niestety jest to jedna z najprostszych metod wychowawczych majacych wpływ na człowieka: chwalić gdy nalezy się pochwała i ganić- gdy sobie na to człowiek zasłuży.
Niestety, na jaki grunt trafia dana metoda - nigdy nie wiadomo, ze względu na wymienione czynniki ( w poprzedniej notce) tym bardziej że wiele problemów natury duchowej tj. zaburzeń ukrytych w Psyche i jej stanie emocjonalno-medycznym ( neuroprzekaźniki i hormony) wychodzi z czasem, w trakcie dalszego życia. Czy zastosowane metody wychowawcze będą w takim razie skuteczne a jeżeli tak to w jakim kierunku / dokąd zaprowadzą ego-osobę? W porządanym społecznie czy wręcz przeciwnie?
Jednostka dowartościowana we właściwy sposób, czyli adekwatnie do jej zachowań, i która ma zaspokojone potrzeby emocjonalne związane z poczuciem bezpieczeństwa, szacunku, uznania itp. nie potrzebuje szukać wspomagaczy/ dopalaczy itp. podniet, które mają za zadanie zaspokoić te niedobory z wczesnego okresu życia przez zwrócenie uwagi otoczenia na siebie w skuteczny sposób.
Ponieważ większość społeczeństwa bazuje na jakiś regułach- formą zwrócenia uwagi będzie przekraczanie tych reguł. Świadomie lub nieświadomie. Nieświadomość oznacza w tym kontekście- stan niewiedzy o mechanizmach, ( tj. niezaspokojonych potrzebach emocjonalnych lub zaburzeniach) które powodują zachowania ,nieakceptowane, społecznie.
Będąc po drugiej stronie - też jest się podporządkowanym regułom i normom, tyle że są one innego rodzaju.
Z powodu nieświadomości lub świadomego wyboru - człowiek umiejscawia się tam, gdzie na danym etapie życia jest mu ,najwygodniej, gdzie czuje się bezpiecznie i ma zaspokajane wszelkie niedobory emocjonalne z dzieciństwa, tworząc sobie ,własną strefę komfortu,, A ze bywa ona niekomfortowa, z innego punktu widzenia ( tj. norm społecznych) ? Wszak chodzi o zaspokojenie podstawowej potrzeby....potrzeby bezpieczeństwa. A jakie obiekty są dobrze strzeżone, to wiemy...
W ten to sposób nieświadomość rekompensuje sobie braki emocjonalne z dzieciństwa.
A widzisz, tu znowu zagwozdka, bo ja wszystkie te potrzeby , łącznie z chwaleniem zaspokojone miałam, a moja nieśmiałość i brak poczucia wartości były bardzo dokuczliwe i w wielu sytuacjach przeszkadzały.
OdpowiedzUsuńTeoria teorią, życie życiem!