Wczorajszy dzien uplynal mi pod znakiem siatkowki , od g.9-tej,
smakowitego loda podczas meczu Polakow, i znalazlam czas na rysunki do wpisu, a dzisiaj na ich opis ( przerwa w Lidze Narodow):
1. https://coswtemacie.blogspot.com/2026/07/o-drodze-srodka-i-odchyach-od-normy-ego.html?m=1
Opis rysunku:
Czlowiek z rozowymi skrzydelkami, w ksztalcie serca, ktory wedruje/osiagnal ,, Droge Srodka,, stoi mocno na ziemi ( bialo-czarna elipsa) i dzieki temu widzi to co realne i to co nierzeczywiste (iluzja) i jest tego swiadomy ( strzalki w gore- wskazuja obie strefy dostepne , z ktorych korzysta ego-umysl).
Patrzac przez inny pryzmat, ktos by powiedzial, ze istnieje polaczenie obu polkol mozgowych i to ma wplyw na kroczenie , Droga Srodka,,. I nie chodzi o to ze sa w czaszce, ale ze sa ,,naczyniami polaczonymi,,. Ale to nie wszystko....Jest jeszcze 3 element.
Gdy nie ma uziemienia -A ( niewiele doswiadczen zyciowych ,plus inne uwarunkowania genetyczno-urodzeniowe) np. ego niemowle- zyje w iluzjach , bazujac na wlasnych wyobrazeniach o swiecie/ludziach/ przyrodzie zbudowanych poprzez odbierane bodzce za pomoca zmyslow nam dostepnych, tak dlugo dopoki Rzeczywistosc ich nie skoryguje poprzez doswiadczenia takie i siakie. Na rysunku jest to rozowo-czarna linia z ,kolcami,, laczaca strefe wyobrazen (Iluzji) - po prawej- z Rzeczywistoscia. Ta droga zwana jest przeze mnie ,Droga ciernistej galezi,,
Kroczy nia czlowiek gdy jest potrzeba ,rozwiania iluzji/ blednego wyobrazenia/sprawdzenia idei (teorii) na jakis temat, np. badania naukowe/ zycie osobiste /inne .
O skutkach braku rownowagi i polaczenia pomiedzy obu strefami umyslu- przekonujemy sie codziennie. Gdy wybor / jakas decyzja opiera sie na obustronnej zgodnosci obu stref- tj. dokonamy wewnatrz siebie ,,wstepnej selekcji,, tj.rozwazamy cos - co nm chodzi po glowie przez tzw. rozsadek-jest ok, gdy jest to jednostronna decyzja opierajaca sie na np. naszym oczekiwaniu/ wrazeniu/wyobrazeniu/ zaslyszanej plotce-teorii- przynosi to co najmniej rozczarowanie lub cierpienie. Oba wybory niosa w slad za tym- jakies emocje.
Co robimy z tymi emocjami, to wiadomo: albo idziemy w ekstrawertyzm, albo w introwertyzm, lub troche tego i tego .
Droga Srodka pojawia wskutek polaczenia z wewnetrznym dzieckiem. Czym w takim razie jest to polaczenie i dokad siega?
Korzystajac z ostatniego rysunku -na koncu wpisu - w ostatniej czesci notki, ...powiedzialabym, ze jest to ,ten ,, statek macierzysty,, czyli symboliczna czysta kartka...ktora zapisujemy w trakcie zycia.
Dla kogos innego bedzie to ............................ w zaleznosci od tego w co wierzymy/nie wierzymy.
Ps. Czym jest MACIERZ w matematyce- nie wiem. Zaraz sprawdze... :-), tak na wszelki wypadek, bo takie skojarzenie mi sie pojawilo
***
2. Zilustrowanie notki drugiej:
https://coswtemacie.blogspot.com/2026/07/o-poswieceniu-sie-weza-urobusa-i.html?m=1
Najprosciej, wg.Babci, nasze zycie mozna zobrazowac tak:
***
Podsumowujac. z grubsza, Babcia ma taki wglad/widzenie naszego ego-osobowego:
Jest to zgrupowanie latajacych dywanow, albo statkow kosmicznych ,zwiazanych z pojedynczym Ufo-ludziem:
1. -to statek macierzysty - tzw. czysta karta zycia, ktora zapisujemy od momentu poczecia
2. -to statek ,,baza -wypadowa,, naszego ego, zbudowany z przeciwienstw (+ i -) i tym co pomiedzy ( symbolizuja to kropki- ciemna i jasna). Ta baza jest w stalym przeplywie, z powodu zmieniajacych sie wartosci/ocen/opinii /pogladow/wrazen/itd.
3. to nasze ego-osobowe z jego skladowymi , indywidualnymi dla kazdego, korzystajace ze wspolnej dla wszystkich ,, bazy wypadowej,, (2) w zyciu doczesnym
4. swiat naszych ego-mysli ( idei) i to co w nim siedzi i jest:
5. realne, logiczne , sprawdzone w rzeczywistosci
6. wyobrazenia, iluzje, oczekiwania, plany, nielogiczne,
Patrzac na latajace dywany nr.5 i 6. przez pryzmat polkol mozgowych :-) mozna mowic o podziale na prawa i lewa z przypisanymi im cechami i zdolnosciami do......
Przez jakie okulary ja teraz patrze- nie ma dla mnie wiekszego znaczenia.
Jak widza to inni?
- tez dobrze :-)
Co maja wspolnego ze swiatem cyfrowo-rzeczywistym- te latajace dywany, bedzie w nastepnej notce, bo ta jest uzupelnieniem poprzednich wpisow( 1 i 2 link) i jednoczesnie wstepem do kolejnego.
I nie bedzie to orka na ugorze :-) i skaranie boskie. Mam nadzieje, ze Wena dopisze....













